Prawosławny monaster św. Cyryla i Metodego

http://monasterujkowice.pl/articles.php?a=5
Monaster w Ujkowicach » Artykuły » Rozważania o Bożym Narodzeniu

Rozwaania o Boym Narodzeniu

Niebiosa, suchajcie, ziemio, nadstaw uszu, bo Jahwe przemawia: Wykarmiem i wychowaem synw, lecz oni wystpili przeciw Mnie.

W rozpoznaje swego pana i osio b swego waciciela, Izrael na niczym si nie zna, lud mj niczego nie rozumie.

Biada ci, narodzie grzeszny, ludu obciony nieprawoci, plemi zbjeckie, dzieci wyrodne! Opucili Pana, wzgardzili witym Izraela, odwrcili si wstecz. (Iz 1,2-4)

Znaki Boego przyjcia

Zblia si czas Boego Narodzenia i jak co roku bdziemy uroczycie pielgrzymowa do stajenki ukrytej w grocie w Betlejem, tam gdzie w obie, wrd zwierzt pooono owinitego w pieluszki Wcielonego Boga, Sowo Przedwiecznego Ojca, Stworzyciela nieba i ziemi. Zawsze zdumiewa mnie fakt tego ogromnego opuszczenia, wielkiego unienia Boga, mwic bardziej uczenie -- kenozy Syna Boego, ktry nie skorzysta z tego, aby na rwni by z Bogiem, ale przybra posta sugi, i to sugi cierpicego. Jedynym motywem do tego samoogoocenia bya Jego nieskoczona mio do ludzi.

Warto chyba sprbowa, w jakim chocia maym zakresie, uzmysowi sobie wielko owej mioci Boej, warto te chyba jako postara si odpowiedzie na ni i odda chwa Bogu za Jego wielkie dziea. Ale jak to zrobi? Czy przyjcie na wiat Boga Sowa nie byo czasem zbyt ukryte dla ludzi wtedy, za czasw cesarza Augusta, tak samo i dla nas obecnie yjcych, czy nie jest ono dostpne tylko dla wybracw, dla aniow i witych? Jeeli tak jest, to te wita s prne i bezowocne dla ludzi, bo s tylko pogoni za jakim cieniem, za miraem, a nie s prawdziwym spotkaniem z wcielonym Bogiem. A ten czas Boego Narodzenia powinien by wanie spotkaniem z Bogiem, gdy tak naprawd po to si On narodzi, aby sta si widzialnym i dostpnym dla wszystkich ludzi. Bg przyj natur ludzk, aby czowiek mg sta si Bogiem. A wic wydaje mi si, e najbardziej istotne w tych witach jest to spotkanie czowieka z Bogiem.

Jak odnale t jedyn stajenk z Bogiem? W Ewangelii wyrni mona dwa znaki pewnie wskazujce to miejsce -- najpierw jest to gwiazda, potem chwaa Boa oraz piew zastpw anielskich. Trzecim znakiem, naturalnie wskazujcym miejsce narodzin Boga, jest wielkie oddalenie od wiata, od caej jego prnoci, bogactwa, gwaru, wadzy i podliwoci. Ten trzeci znak bdzie waciwym tematem niniejszych rozwaa, bdzie prb odpowiedzi na pytanie daczego Bg urodzi sie w takim oddalonym i ubogim miejscu, dlaczego w takiej tajemnicy przed wiatem, nawet w tajemnicy przed narodem wybranym? Jednak na pocztku zajmijmy sie dwoma pierwszymi znakami.

Czym bya owa gwiazda prowadzca trzech mdrcw ze Wschodu? W tradycji prawosawnej mwi si raczej o Aniele, ktry pod postaci gwiazdy wskazywa drog trzem mdrcom. Takie podejcie tumaczy wiele trudnoci w rozumieniu tekstu Ewangelii. Na przykad w jaki sposb gwiazda na niebie moga wskaza tak dokadnie konkretne miejsce narodzin Mesjasza, nie tylko krain, ale i miasto oraz pieczar ze zwierztami. Zwyka gwiazda, czy te inne zjawisko astronomiczne jak planeta czy kometa nie mogyby tego dokona. Wynika z tego, e rzeczywicie gwiazd naley raczej uzna za zjawisko nadprzyrodzone, za zesanego przez Boga Anioa. Poza tym tylko owi mdrcy ujrzeli gwiazd na niebie, a przecie zobaczy j powinni wszyscy ludzie. Rzecz oczywicie mona wytumaczy tym, e tylko mdrcy umieli to zjawisko poprawnie wyjani i zinterpretowa. Ale ta ich interpretacja nie moga by przecie astrologiczna, ani astronomiczna, czy te, jak powiedzielibymy dzisiaj -- naukowa, jedyna moliwa poprawna interpretacja musiaa zosta przeprowadzona w oparciu o ksigi izraelskich prorokw, co jest oczywiste. Na przykad to z ksigi Liczb: Widz go, lecz jeszcze nie teraz, dostrzegam go, ale nie z bliska: wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi si bero. Ono to zmiady skronie Moabu, a take czaszki wszystkich synw Seta (Lb 24,17).

Trzeba tutaj przypomnie, e Izraelici zostali za czasw krla Nabuchodonozora przesiedleni do Babilonu, wic rwnie ich wite ksigi stay si dostpne dla wschodnich narodw oraz tamtejszych mdrcw. Kiedy wic objawia si gwiazda mieli ju jakby gotow jej interpretacj wzit z pism Starego Testamentu. Nie zwlekajc porzucili swe krlestwa, domy, bogactwa, uczone ksigi i wyruszyli w podr ledzc gwiazd, aby odda pokon narodzonemu Mesjaszowi, Zbawicielowi wiata. Bg dobrze wiedzia, komu i w jaki sposb objawi swe przyjcie, gdy generalnie trzeba przyzna, e nie rozgasza tego wielkiego i radosnego wydarzenia, i e zjawi si na wiecie w tajemnicy. Dlaczego tak postpi wydaje si oczywiste na podstawie pniejszych wydarze, o czym za chwil.

Wdrwka mdrcw wioda przez pustyni, co jest bardzo wymownym i piknym obrazem drogi czowieka do Boga, ktra zaczyna si od opuszczenia dotychczasowego, znanego i bezpiecznego wiata, ze wszelkimi jego wygodami i przyjemnociami, i wyruszenia w nieznane, na pustyni, czyli miejsca puste, nieprzyjazne i bezludne, skd najlepiej wida wiato Boga. Ten obraz drogi przez pustyni dopenia wanie wiato Gwiazdy, ktre tutaj symbolizuje Boe Objawienie w Starym Testamencie, gdy cay Stary Testament wskazywa wanie na ten moment i miejsce ukazania si Boga w ciele ludzkim. Ta droga przez pustyni przypomina te drog Izraela prowadzonego przez obok i sup ognia do ziemi obiecanej. Przypomina te ywot na pustyni ostatniego Proroka Starego Testamentu, w. Jana Chrzciciela, ktry spdzi na pustyni cae ycie, a do spotkania z Chrystusem. Wydaje si, e w tym obrazie drogi wiodcej przez pustyni ukryta jest wielka prawda dotyczca moliwoci spotkania czowieka z Bogiem ju tutaj, na ziemi.

Oprcz mdrcw ze Wschodu do stajenki urzdzonej w betlejemskiej grocie dotarli rwnie pasterze. Oni rwnie zostali przyprowadzeni przez Aniow, jednak tym razem na niebie pojawia si zamiast jednej gwiazdy wiato chway Boej oraz cae zastpy anielskie. Podczas kiedy droga mdrcw bya duga i mudna, droga pasterzy jest krtka i bardzo radosna. Pasterze jako jedyni ydzi stali si godni powita swego Krla, zapowiedzianego przez prorokw Mesjasza, Zbawiciela Izraela. Dostojnicy ydowscy, uczeni i kapani nie tylko przeoczyli narodziny Mesjasza, ale na wie przyniesion przez trzech mdrcw zadreli z przeraenia, gdy w. Ewangelista Mateusz napisa: krl Herod, przerazi si, a z nim caa Jerozolima (Mt 2,3). Czy nie powinni raczej piewa z wielkiej radoci? Czy nie powinni raczej wertowa swoich witych ksig, aby, tak jak mdrcom, zawiecia przed nimi gwiazda prowadzca prosto do Betlejem? Przecie cay sens ich wybrania, cay sens Prawa i Prorokw, wityni i wit zawiera zapowiedzi przyjcia Syna Boego. Oto teraz materializuj si proroctwa, oto wreszcie speniaj si zapowiedzi, oto Nard Wybrany, winny krzew Boy, wyda swj owoc, na wiat przyszed Zbawiciel, Boy Syn. Jednak oni przerazili si, gdy natychmiast pojli, e teraz przestali by narodem wybranym, e usta kult witynny, e ustay ofiary, a co za tym idzie kocz si ich przywileje, koczy si wadza, koczy si szacunek i ludzki respekt, kocz si wreszcie profity, cay przemys witynny upada, ich bogactwo zostao powanie zagroone. Jednak przede wszystkim koczy si niezwyky i wielki zaszczyt bycia narodem wybranym. Czy takim ludziom Anioowie maj co do powiedzenia? Zreszt wiemy, e oni tak naprawd dobrze znali i miejsce i czas, jednak nie poszli wraz z mdrcami, zapewne sdzc w swojej pysze, e to Mesjasz sam powinien do nich si pofatygowa, jak nie teraz, to w przyszoci. Natomiast ubogi i prosty lud usysza wezwanie Anioa i od razu z radoci na nie odpowiedzia.

Wydaje mi si, e wiato Boej chway nad pasterzami oraz pojawienie si zastpw anielskich -- rzecz niespotykana i niesyszana w dziejach Izraela a po dzie Boego Narodzenia -- jest obrazem Nowego Testamentu, dokadniej Kocioa witego z przebywajcym w nim Bogiem ywym. Koci prowadzi rzesze chrzecijan do Boga, gdzie jest ycie wieczne wraz z anioami i witymi.

Oprcz pasterzy i mdrcw nikt wicej nie dowiedzia si o Boym Narodzeniu. Jak ju zauwaylimy Bg raczej nie rozgasza tego faktu, mimo e przecie mg w Swojej wszechmocy objawi to caej ludzkoci. Syn Boy przybra ludzkie ciao i urodzi si w pieczarze, ktra od samego pocztku zapowiada cel Jego Wcielenia -- Krzy, Grb i Zmartwychwstanie. W historii ewangelicznej, rwnie w przedstawieniach ikonograficznych, mamy jakby w piguce ca histori zbawienia -- Stary i Nowy Testament, Wcielenie i odrzucenie Boego Sowa przez ludzi, a wic Jego mk i mier. Ot Bg ukry swe przyjcie przed wiatem, gdy doskonale wiedzia, e zostanie przez wiat odrzucony. To odrzucenie Boga widoczne jest bardzo wyranie, nie tylko dlatego, e nie byo dla nich miejsca w gospodzie (k 2,7), ale przede wszystkim w szalonej prbie zabicia Go ju w wieku niemowlcym. Niezwyke jest to unienie Boga, gdy przyjwszy ludzk natur, rodzc si jako zwyky czowiek, by przecie cakowicie bezbronny wobec siepaczy Heroda. Teoretycznie wic moliwe byo Jego zabicie. Oczywicie Boy plan by inny, wiemy e w. Jzef uprzedzony przez Anioa wyprawi si z Dzieciciem i Jego Matk do Egiptu, aby uciec przez mordercami, jednak nie zmienia to faktu, e Syn Boy od momentu narodzin by przez ludzi cigany i odrzucony. Jego narodzenie nie mogo by szeroko rozgoszone wiatu, gdy ogromne byo niebezpieczestwo ze strony monych tego wiata. Mwic nieco inaczej, liczba niewinnych ofiar mordowanych w poszukiwaniu Wcielonego Boga, mogaby by duo wiksza. Przecie Herodowi wystarczyo jedno napomknicie o narodzeniu krla ydowskiego do wydania potwornego rozkazu wymordowania wszystkich dzieci w Betlejem i okolicach.

Mamy tutaj ten trzeci, pewny i nieomylny znak drogi Boej, obok Objawienia Starego i Nowego Testamentu, jest nim odrzucenie przez ten wiat. Jeeli kto uczciwie poszukuje Boga to prdzej czy pniej spotyka si z przeladowaniem, a ycie jego coraz bardziej upodabnia si do ycia Cierpicego Sugi, czyli naszego Zbawiciela. Przyjrzyjmy si temu fenomenowi, oto Stworzyciel wiata jest przez ten wiat odrzucony, odrzucone jest te Jego mistyczne Ciao -- Koci. Wida to wyranie w historii Kocioa, gdzie od samego pocztku jego istnienia -- tak jak od chwili narodzin Chrystusa -- towarzysz mu przeladowania. Koci pierwotny to Koci Mczennikw i Wyznawcw, ktrzy swoj krwi daj wiadectwo prawdziwym intencjom mieszkacw tego wiata. Te przeladowania towarzysz Kocioowi do chwili obecnej, poprzez straszne rewolucje, ktre waciwie s powtrk rozkazw Heroda i przedueniem jego morderstw, gdy wywoywano je wycznie przeciwko chrzecijanom.

Przeladowania Boego Kocioa przybieray te inne, agodniejsze formy, czsto byy to spory wiatopogldowe na bazie powstajcych wci i wci nowych herezji. Wspczenie widzimy wanie ogromn presj na wiatopogld chrzecijaski w formie tzw. politycznej poprawnoci. Coraz wicej ludzi nie wierzy w ogle w Boga, zamiast tego daje wiar rnym materialistycznym i ateistycznym gusom i przesdom, czyli religii bezbonej. Wspczeni ateici czsto bardzo agresywnie staraj si zwalcza wiar chrzecijask, w imi przede wszystkim tzw. tolerancji i godnoci czowieka, tworzc przy okazji system swoistej religijnoci antychrzecijaskiej. Ta nowa religia za jest w swej istocie permisywizmem, tzn. przyzwoleniem na wszelkie zo poprzez zniesienie wszelkich zakazw i ogranicze, przede wszystkim w sferze moralnoci. Z drugiej strony mio chrzecijan ostyga, ar i gorliwo pierwszych wiekw chrzecijastwa miny. Dlatego wikszo chrzecijan staje si obecnie atwym upem tej nowej religijnoci, wystpujcej czasem te pod nazw ekumenizmu, i gosi wraz z caym wiatem umiowanie pokoju i bezpieczestwa.

Tak wic przez wieki trwa Cerkiew Chrystusa -- w mczestwie, w obronie prawdy ortodoksji przed herezjami, stale odrzucana przez ten wiat. Bardzo znamienny jest fakt, e adne inne wyznanie religijne nie byo w dziejach wiata tak dugo i konsekwentnie zwalczane i przeladowane. Budda, Mahomet, Zaratustra ani aden inny guru nie by od samych swych narodzin obiektem atakw, przeladowa, ani nie by wreszcie osdzony przez ludzi na mk i mier.

Moe komu na pierwszy rzut oka wydawa si, e postawa tzw. tolerancji jest wyrazem ewangelicznego przykazania czynienia pokoju i jest godna polecenia dla chrzecijan. Musimy jednak uwiadomi sobie, e tolerancja tak naprawd nie toleruje chrzecijastwa, przede wszystkim za jego nieprzejednan walk z grzechem i za stawianie wysokich wymaga moralnych, a tego wspczesny wiat tolerowa nie moe. Dlatego musi nastpi konflikt, ktry jak zwykle prowadzi bdzie do przeladowania Kocioa. Hasem wzywajcym do walki z Kocioem moe by na przykad "Zero tolerancji dla wrogw tolerancji". Na marginesie warto zauway kujc w oczy wewntrzn sprzeczno tkwic w tym hale, sprzeczno ktra tkwi w wielu ludzkich ideologiach i filozofiach, a ktrej nie ma na przykad w Boych przykazaniach, w przykazaniu mioci Boga i bliniego. Sprzeczno owa prowadzi musi do konfliktu, ktry zawsze koczy si na antagonizmach i agresji. Dokadnie te same sprzecznoci tkwi na przykad w hasach masonerii: rwno, wolno, braterstwo -- bo zawsze okazuje si, e bez wymordowania wrogw tej ideologii nie jest moliwe zapanowanie "prawdziwej" rwnoci, wolnoci i braterstwa, a wic zero braterstwa dla wrogw braterstwa, i tak dalej. Przypomnijmy sobie, e kada rewolucja kusi ludzko miraami nowego, lepszego wiata poprzez eliminacj ludzi wrogo do tych zmian nastawionych, przede wszystkim poprzez pozabijanie wszystkich bez wyjtku chrzecijan, bo tylko dziki temu wiat bdzie mg wej na nowy, lepszy etap rozwoju, w ktrym moliwe bdzie panowanie prawdziwego adu, pokoju i bezpieczestwa. Podobna sprzeczno rwnie tkwi w formule rzdw demokracji, kiedy to rzdy niby-demokratyczne wprowadzaj prawa antychrzecijaskie, ktre s jawnie sprzeczne z wol ogu, albo w pewnych kwestiach z uporem unikaj organizowania referendum.

Ten wiatopogld tolerancji i ekumenizmu moe by rozpatrywany te jako pewna odmiana marksizmu, gdzie walk klas zastpiono walk pomidzy religiami, albo -- w oglnoci -- walk idei o wadz nad wiatem, gdzie rysuje si wyrany podzia pomidzy chrzecijastwem a reszt wiata. W tym ujciu inaczej widzimy postaw Heroda, ktry rzeczywicie walczy o zachowanie wadzy tzw. starego porzdku (pogastwa), a Chrystus jako Krl ydowski pragnie t wadz Heroda zniweczy. Czy jednak mamy tu do czynienia z walk polityczn? Ot nie -- nie jest to walka polityczna, jest to bd mylenia typu marksistowskiego, ktrego perspektywa zawona jest do wiata materii, a my przecie wiemy, e Krlestwo Chrystusa nie jest z tego wiata, a wic nie jest w aden sposb konkurencyjne ani dla krlestwa Heroda, ani dla adnych innych form ustrojowych z demokracj wcznie.

Krtko mwic Chrystus nie narodzi si po to, aby odebra krlestwo Herodowi i samemu rzdzi w Judei. Warto tu przypomnie, e wyobraenia i nadzieje ydw o Mesjaszu rwnie miay charakter w wikszoci czysto polityczny, gdy mwiy wanie o pokoju i potdze ziemskiego pastwa Izrael. Odrzucenie przez ydw Chrystusa i skazanie Go na mier wizao si te z rozwianiem owych powszechnych nadziei o wskrzeszeniu potgi pastwowej Izraela, ktre to nadzieje podzielali nawet Jego uczniowie: A mymy si spodziewali, e On wanie mia wyzwoli Izraela (k 24,21).

Chrzecijaska polityka

Czy jednak obawy Heroda o swoje panowanie byy zupenie nieuzasadnione? Przecie chrzecijanie nadali Chrystusowi tytu Krla, co wiadczy o przyjciu Jego panowania rwnie na ziemi. Poza tym Sam Chrystus nauczy Swych uczniw modlitwy, w ktrej zawarty jest wymowny fragment: przyjd Krlestwo Twoje! A wic wyranie wiara chrzecijan ma rwnie w jakim sensie wymiar polityczny, ktry musi budzi niepokj dawnych i wspczesnych Herodw. Jednak na czym dokadnie polega to zagroenie?

Wydaje mi si, e "zagroenie" chrzecijastwa polega na faktycznym wyzwoleniu ludzi take spod wpyww wadzy politycznej. Kady ucze Chrystusa podlega ju innej Wadzy i wyznaje innego Krla, wie, e stanie kiedy przed Strasznym Sdem wobec Sprawiedliwego Sdziego. Oczywicie trzeba dokadnie przeciwstawi sobie oba rodzaje krlestw -- Niebieskie i ziemskie -- gdy s one zupenie dwoma kracowo rnymi realnociami, dwoma porzdkami, ktre zupenie si rozmijaj. Nauka Pisma witego jest bardzo wyrana, jeeli chodzi o rozczno tych dwch typw krlestw, z ktrych jedno -- ziemskie, prowadzi do potpienia, drugie -- Niebieskie prowadzi do zbawienia. Oto niektre tylko cytaty wzywajce chrzecijan do odrzucenia wadzy ziemskiej, a poddania si panowaniu Boemu:

Cudzoonicy, czy nie wiecie, e przyja ze wiatem jest nieprzyjani z Bogiem? Jeeli wic kto zamierzaby by przyjacielem wiata, staje si nieprzyjacielem Boga (Jkb 4:4)

Nie miujcie wiata ani tego, co jest na wiecie! Jeli kto miuje wiat, nie ma w nim mioci Ojca (1 J 2:15)

wiat za przemija, a z nim jego podliwo; kto za wypenia wol Bo, ten trwa na wieki l

Wiemy, e jestemy z Boga, cay za wiat ley w mocy Zego (1 J 5:19)

Oni nie s ze wiata, jak i Ja nie jestem ze wiata (J 17:16)

Odpowiedzia Jezus: Krlestwo moje nie jest z tego wiata. Gdyby krlestwo moje byo z tego wiata, sudzy moi biliby si, abym nie zosta wydany ydom. Teraz za krlestwo moje nie jest std (J 18:36).

Okazuje si, e wadza ziemska to wadza zego ducha. Po upadku czowieka, poprzez jego grzech i bunt, wiat zosta poddany panowaniu demonw, i tak naprawd krluje w nim kamstwo. Owo krlowanie kamstwa jest widoczne i dzi, pod nazw propagandy, albo socjotechniki uprawianej przez media. Jednak Boga zawsze interesowao wyzwolenie czowieka spod wadzy demonw i kamstwa, oraz przywrcenie mu pierwotnej wolnoci. Wolnoci za nie mona osign si (znowu sprzeczno), np. poprzez polityk wiatow i dyktatur, gdy owa utracona wolno jest czym daleko gbszym. Zwizana jest ona cile z natur ludzk, ze skonnoci do grzechu, poddan przemijaniu i mierci, czego nie sposb zmieni na przykad poprzez zapewnienie suwerennoci politycznej. Prosz zauway, e nawet Prawo nadane przez Boga Izraelitom nie miao mocy likwidacji grzechu, ono grzech tylko wskazywao: Przez Prawo bowiem jest tylko wiksza znajomo grzechu (Rz 3:20). Prawo potrzebne byo do udowodnienia przed Wysokim Boym Trybunaem przestpstwa czowieka i jego skutkw, a wic wiadczyo przeciw czowiekowi. Dlatego ydzi nigdy nie zdoali unie ciaru Prawa, nie dlatego, e byli bardziej grzeszni od innych narodw, ale dlatego, e byo to niemoliwe, gdy aden czowiek nigdy nie zdoaby go wypeni: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni s chway Boej (Rz 3:23,24).

Bg wic wybra jedyn moliwo zwycistwa nad kamstwem, postanowi Sam przyj natur ludzk i wykaza wszem i wobec, i wadza ziemska nie ma nad Nim adnej mocy, e kamstwo przegrywa z Prawd -- co wicej, nie ma nad Nim adnej mocy nawet mier, ostateczna groba kadej wadzy ziemskiej, przeraajca w swej ostatecznoci. I to zwycistwo stao si udziaem wszystkich ludzi w Niego wierzcych i za Nim podajcych. Oto dar wolnoci Boej, gdzie odpadaj wszelkie okowy, wszelkie acuchy s zerwane, gdy Chrystus narodzi si po to, aby ludzie mieli ycie i mieli je w obfitoci (por. J 10,10).

Narodzenie si chrzecijastwa, czyli nowego czowieka z Ducha Boego, stao si rzeczywistym zagroeniem politycznym, gdy wadza oparta na terrorze okazaa si duo mniej przekonujca, co wanie udowodnili wici mczennicy. Jeden z nich, wity Maksym Sandowicz, prawosawny kapan oskarony o wrog dziaalno skierowan przeciwko cesarstwu austro-wgierskiemu powiedzia podczas swojego procesu pikne zdanie: Moja polityka to wita Ewangelia! Po czym zosta rozstrzelany. Diabe nigdy nie pogodzi sie z tym zwycistwem Boga i Jego witych, jego maszyneria kamstwa i stali dopiero miaa pj w ruch. Diabe postanowi przy pomocy spiskw, zdrad, intryg, wojen, take poprzez rozpuszczanie wrogich Kocioowi kamliwych ideologii, takich jak materializm, z marksizmem na czele, zawadn jeszcze raz wiatem, ktry od czasw Boego Narodzenia owietlony zosta blaskiem Boej Prawdy i Chway.

Warto moe przez moment zastanowi si, czy jest na wiecie moliwy ustrj spoeczny oparty na Prawie Boym. Czy w ogle waciwe jest pytanie o ulubiony ustrj polityczny Pana Boga? Czy byo nim niewolnictwo, czy moe feudalizm, czy te raczej demokracja? Czy Bg sam ustanowi co w rodzaju ustroju politycznego? Za czasw "dobrego" wiata, czyli Raju, nie mogo by mowy o adnym systemie politycznym, gdy byo tam tylko dwoje ludzi. Prosz zauway, e dopiero po upadku Bg powiedzia do Ewy: ku twemu mowi bdziesz kierowaa swe pragnienia, on za bdzie panowa nad tob (Rdz 3:16), zatem w Raju kobieta nie bya poddan ma, co najwyej "pomoc", bo w tym celu Bg j powoa do ycia, jednak nie poddan.

Lecz ju w Raju widzimy pewne zalki wadzy i poddastwa, Bg da Adamowi i Ewie ca stworzon ziemi, aby nad ni panowali: Po czym Bg im bogosawi, mwic do nich: Bdcie podni i rozmnaajcie si, abycie zaludnili ziemi i uczynili j sobie poddan; abycie panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierztami pezajcymi po ziemi (Rdz 1:28). W ten sposb Adam staje si z nominacji Boej panem caego materialnego stworzenia. Mamy tu do czynienia z hierarchi stworzon przez Boga, gdzie czowiek jest istot wyjtkow, gdy tylko on zosta stworzony na wzr i podobiestwo Boe. Zastaje on gotowy porzdek zaplanowany przez Boga, i sam zostaje umieszczony w nim na samym szczycie, bdc porednikiem midzy wiatem materii, a wiatem Ducha. Jego wyszo nie jest kwesti jego prnoci czy ambicji, lecz jego duchowo-cielesnej natury, danej od Boga. Tutaj mona wywie Bo prawd o hierarchii rzdzcej wiatem: o supremacji ducha nad materi, i ta wadza w oczach Boga jest dobra.

Owa przesanka o wyszoci Ducha nad materi, mwic inaczej, o panowaniu cnoty nad grzechem, o wyszoci prawdy nad kamstwem, jest pewn wskazwk charakteryzujc hipotetyczn idealn spoeczno chrzecijan. W Starym Testamencie obrazem tej spoecznoci by lud Izraela, ktrego prawdziwym Wadc i Prawodawc by sam Bg, Jahwe Zastpw: Zgromad Mi nard, niech usysz me sowa, aby si nauczyli Mnie ba przez wszystkie dni ycia na ziemi i nauczyli tego swoich synw (Pwt 4,10). Jednak lud Starego Prawa odszed od przykaza Boga swego, przez co nie rozpozna czasu nawiedzenia i nie przyj Mesjasza.

W Nowym Testamencie zawarte s dokadniejsze cechy idealnego spoeczestwa Boego, nie opartego ju jednak na adnym konkretnym narodzie. Oto niektre teksty podnoszce ten temat:

A Ja wam powiadam: Miujcie waszych nieprzyjaci i mdlcie si za tych, ktrzy was przeladuj (Mt 5, 44)

Jeli chcesz by doskonay, id, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a bdziesz mia skarb w niebie. Potem przyjd i chod za Mn! (Mt 19, 21)

Nie tak bdzie u was. Lecz kto by midzy wami chcia sta si wielkim, niech bdzie waszym sug. A kto by chcia by pierwszym midzy wami, niech bdzie niewolnikiem waszym (Mt 20, 26-27)

Ot wy nie pozwalajcie nazywa si Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy brami jestecie. Nikogo te na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie rwnie, eby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Najwikszy z was niech bdzie waszym sug. Kto si wywysza, bdzie poniony, a kto si ponia, bdzie wywyszony (Mt 23, 8-12)

Wiecie, e ci, ktrzy uchodz za wadcw narodw, uciskaj je, a ich wielcy daj im odczu sw wadz. Nie tak bdzie midzy wami. Lecz kto by midzy wami chcia si sta wielkim, niech bdzie sug waszym. A kto by chcia by pierwszym midzy wami, niech bdzie niewolnikiem wszystkich (Mk 10, 42-44)

Wy za nie tak macie postpowa. Lecz najwikszy midzy wami niech bdzie jak najmodszy, a przeoony jak suga! (k 22, 26-27)

Ci wszyscy, co uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wsplne.  Sprzedawali majtki i dobra i rozdzielali je kademu wedug potrzeby. Codziennie trwali jednomylnie w wityni, a amic chleb po domach, przyjmowali posiek z radoci i prostot serca (Dz 2, 44-46)

Nie zapominajcie o dobroczynnoci i wzajemnej wizi, gdy cieszy si Bg takimi ofiarami (Hbr 13, 6).

Czy ustrj spoeczny zbudowany na powyszych przesankach jest moliwy do realizacji na ziemi? System Boy, oparty na Boych przykazaniach, wydaje si czym nierealnym, wrcz utopijnym, bo zakada e wszyscy obywatele bd dobrzy, e bd si nawzajem kocha, a take kocha swoich nieprzyjaci, e wszyscy bd jednakowo poddani z wasnej woli prawu Boemu. A co zrobi, gdy znajdzie si kto, kto zacznie bezwzgldnie wykorzystywa tych bogobojnych obywateli? Takie spoeczestwo byoby przecie niesychanie wraliwe na kad przemoc. Poza tym ten stan pobonoci jest niesychanie trudno osign nawet w przypadku pojedynczego czowieka, taki stan duszy zwyko si nazywa wielk witoci, jednak czy cae spoeczestwa mog by wite? Czy mamy w historii jakie przykady takich witych spoeczestw Boych?

Ot wydaje mi si, e najbliej do tego ideau zbliyy si spoecznoci mnichw i mniszek, ktre powstay w IV i V wieku -- najpierw w Egipcie, potem w Palestynie i na obszarze caego wczesnego cesarstwa rzymskiego. Mnisi to ludzie, ktrzy przede wszystkim cakowicie wyrzekli si wiata, w sensie wszelkich przywiza do dbr materialnych, bogactw, zaszczytw, wizi rodzinnych, ktrzy z powodu Chrystusa zamieszkali na pustyni, w niesychanie cikich warunkach, oddajc si nieustannej modlitwie, postom oraz cikiej pracy fizycznej. Mieszkali samotnie lub tworzyli wsplnoty kierowane przez Abbw, witych starcw. Te wsplnoty pniej nazwano monasterami i uoono specjalne reguy porzdkujce ycie monastyczne, ktre mona nazwa konstytucjami tych spoeczestw Boych. W wielkim skrcie mona napisa, e ustrj mniszy oparty by na cakowitym posuszestwie wobec witego Abby, w ten sposb za porednictwem Abby realizujc oddanie indywidualnej swojej woli woli Boga. Oczywicie luby takie dokonywane byy przez wstpujcych do spoecznoci wiadomie, z nieprzymuszonej woli, razem ze lubami czystoci cielesnej i ubstwa.

Jednak, tak jak przewidzielimy, spoeczestwa mnichw okazay si mao odporne na agresj wiata zewntrznego. wiat nie potrafi cierpie takich spoecznoci, przede wszystkim za niesychan niezaleno od wadcw tego wiata, za zupeny brak lku i respektu przed nimi, za nieprzekupno i bezkompromisowo, za wielkie przywizanie do Chrystusa i Ewangelii, za odwan obron dogmatw Kocioa. Trudno grozi tym, ktrzy mier za Chrystusa uwaali za zysk. Jednak pod wzgldem politycznym spoecznoci mnichw byy bardzo bezbronne wobec otaczajcych ich monowadcw. Mona std wywie tez, e system oparty na mioci Boej w walce politycznej przegrywa tu, na ziemi, z systemami opartymi na przemocy i agresji. Tak wic ten idea spoecznoci Boej, czyli wite monastery, zostay wyrugowane z chrzecijastwa zachodniego do szybko. Ju okoo X wieku zmieniy swj model "polityczny" i weszy -- w rnych formacjach -- w skad diecezjalnego duchowiestwa pod wieck wadz biskupa, ktry w tym czasie upodobni si do feudalnego wadcy. W protestantyzmie monastery znikny nawet cakowicie. Tylko w chrzecijastwie wschodnim, po wielu wstrzsach i reformach, monastycyzm przetrwa do dzi, jednak monastery nie s ju tak prne i tak liczne jak kiedy.

Teraz przyjrzyjmy si, jakie s teoretyczne przesanki ustroju diabelskiego. Program polityczny diaba polega na cakowitym odwrceniu porzdku Boego. Aby wadza ojca kamstwa moga zaistnie najpierw musi zosta zniszczony Koci, a przede wszystkim ideay monastycyzmu, poprzez reformy i stopniowe podporzdkowanie mnichw wieckiej wadzy politycznej. Diabe stara si niszczy Koci rozamami, schizmami i herezjami. Czyni to poprzez przekupnych i niegodnych hierarchw, ktrzy oddali si realizacji jego intryg -- krtko mwic realizuje swoje cele poprzez zdrajcw Kocioa. Ci zdrajcy zamiast walczy o dusze ludzkie dla Chrystusa zaczli walczy o wadz polityczn midzy sob nawzajem. Potem diabe niszczy narody, wizi spoeczne jako takie, niszczy tradycyjne pastwa, zwaszcza te oparte na nauce Ewangelii. W wyniku rewolucji i wojen padaj kolejne krlestwa chrzecijaskie w Europie. Poprzez wielkie wdrwki ludw, emigracje, tworz si spoecznoci wielokulturowe, kosmopolityczne, bardzo podatne na kamstwa religii ekumenizmu. Potem diabe idzie jeszcze dalej, niszczy rodzin, wprowadzajc najpierw wolno rozwodw, potem wymylajc feminizm, czyli wyzwolenie kobiet, woln mio, promuje grzech we wszelkiej postaci, zwaszcza grzech cudzostwa, wykorzystujc pornografi, nastpnie wprowadzajc tzw. "planowanie rodziny", czyli aborcj, eutanazj, a zamiast tradycyjnej moralnoci na niesychanie wielk skal propaguje dewiacje i zboczenia seksualne.

eby realizowa swoje cele ustrj diabelski posuguje si kamstwem i terrorem. Posiada z reguy bardzo rozbudowany aparat represji: ludziom opornym grozi zabr majtku, wizienie, wygnanie, bicie, tortury, mier. Posiada te rozbudowan struktur tajnej policji (rwnie orwellowskiej policji myli), przy pomocy ktrej stara si kontrolowa kadego czowieka, zarwno przy pomocy tajnych wsppracownikw zaprzedanym na usugi za, jak i przy pomocy nowoczesnych technologii.

Kamstwo najbardziej jednak potrzebuje rozbudowanego aparatu propagandy: Krlowie narodw panuj nad nimi, a ich wadcy przyjmuj nazw dobroczycw (k 22:25). Ojciec kamstwa prowadzi propagand sukcesu bez Boga, kult siy i fizycznego pikna. W sferze polityki "duchowej" diabe propaguje wszelki rodzaj grzechu i dowodzi braku kary za niego. Wedug wspczesnych demagogw, zarwno tych "pobonych" jak i ateistw, nie istnieje nic takiego jak sd Boy i kara za grzechy -- Boga albo "nie ma" i wszystko wtedy jest dozwolone, albo jeeli nawet Bg jest, to jest z definicji dobry i pobaliwy, kocha ludzko tak bardzo, e na wszystko jej pozwala. Dlatego, wedug szataskich politrukw, nie ma co tak pryncypialnie odrzuca za i unika grzechu, zwaszcza kiedy prowadzi do rozlicznych "korzyci" duchowych, a i materialnych take. Diabe otwarcie nawouje do buntu przeciwko tradycji i wymiewa chrzecijastwo jako skostniae i bezduszne zestawienie samych nakazw i zakazw, kompletnie nie przystajcych do nowoczesnego wiata. Konsekwencj tej walki jest w kocu cakowity zakaz wyznawania chrzecijastwa.

Cel diaba jest oczywisty: cakowite zniewolenie ludzi, uzalenienie poprzez strach, podanie, chciwo, zachanno, etc., a z drugiej strony dokadne wymazanie z pamici indywidualnej, jak i zbiorowej, prawdziwego obrazu Dobrego Boga Stworzyciela, Boga Miujcego Sprawiedliwo. Diabe od zawsze kreuje przed ludmi wiat bez Boga, poddajc w wtpliwo Jego mio i dobre intencje, stara si wmwi ludziom, e s samowystarczalni pod kadym wzgldem, e to oni tworz i kreuj ycie, czy to duchowe, czy te materialne. Ostatecznie wzywa ich do otwartego buntu przeciw Bogu i Jego przykazaniom, twierdzc, e dopiero po odrzuceniu tych "starych pt" czowiek w kocu bdzie w peni wolny i szczliwy.

Oczywicie jest to mrzonka, jest to diabelskie oszustwo, zwodzenie obecne na wiecie od samego jego stworzenia. Jeszcze raz przypomnijmy sobie histori upadku czowieka, kiedy przebywajcy w Raju Adam poddany by Bogu jako Istocie Najwyszej, a jego wolno bya ograniczona poprzez jedno tylko przykazanie do wypenienia, pod straszn kar mierci: niechybnie umrzesz (Rdz 2:17). Posuszestwo czowieka wobec swego Stworzyciela stao si spraw kluczow dla dalszego biegu historii. Oto w tym dobrym ukadzie Bg - czowiek - wiat pojawia si czwarty czynnik -- upady anio, ojciec kamstwa, zwodziciel, blunierca. W sensie politycznym mamy tu wanie do czynienia z agitatorem typu rewolucjonisty komunistycznego, ktry obiecuje ludziom rwno z Bogiem, uwolnienie od ciemicy, ktry specjalnie trzyma swoich poddanych w niewiedzy i niewiadomoci po to, aby ich gnbi. Oczywicie jego obietnice s bez pokrycia, tak samo jak i u wspczesnych politykw, jednak rezultat jego agitacji jest przeraajcy: czowiek zostaje wypdzony z Raju i umiera w kraju wygnania i niewoli, gdzie panuje okrutny tyran, ktry jest obrzydliwym kamc.

Widzimy wic narodziny dyktatury duchowego proletariatu, czyli upadych aniow, ktrym przewodzi ojciec kamstwa -- szatan. Celem szatana stao si zawadnicie czowiekiem, a poprzez podporzdkowanie sobie czowieka zawadnicie caym materialnym wiatem stworzonym przez Boga. Teraz najwaniejsz spraw dla szatana stao si, aby czowiek cakowicie zapomnia o poprzednim dobrym wiecie, o swoim dobrym Stworzycielu. W tym celu zacz pracowa nad wymazaniem Boego podobiestwa w czowieku, sprowadzenia go jedynie do wiata materii, do poziomu zwierzt. Wanie do realizacji tego celu potrzebna mu jest wadza polityczna. I tak jak to si dziao wielokrotnie podczas rnych ziemskich rewolucji, gdzie rewolucjonici natychmiast zajmowali miejsce strconego przez siebie wadcy, szatan po oszukaniu ludzi usiowa zaj miejsce Boga i sam kaza mianowa si Bogiem. Tak powstay kulty pogaskie, ktre jako ywo przypominaj krwawy terror wszelkich komun i dyktatur socjalistycznych.

Co robi tymczasem "obalony" Wadca? Czy stara si odzyska jako utracony wiat? Ot z tego co wiemy z Pisma witego, wiat podlega kltwie i jego przeznaczenie jest przesdzone: niebo i ziemia przemin (Mt 24:35), przeminie posta tego wiata (1 Kor 7:31), ujrzaem niebo nowe i ziemi now, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminy (Ap 21:1). Czyli los wiata jest ju przesdzony.

Jedyne, co martwi Boga, to niemiertelne dusze ludzkie. Dlatego nie porzuci wiata zupenie i nie wrzuci od razu do jeziora ognia. Trzeba tu zaznaczy, e Bg nie musi cacka si z szatanem, szarpa si z nim, znosi jego humorw, cierpie jego wrednego charakteru ani jego nienawici. Bg jest Bogiem Wszechmogcym, jest Panem wszystkiego, rwnie prawa natury s Mu poddane, zreszt Sam je stworzy takie, a nie inne. A szatana moe zgadzi samym tchnieniem ust Swoich, i wniwecz obrci samym objawieniem Swojego przyjcia (1 Tes 2:8). Bg czeka wci, eby ludzie otrzsnli si z omamw szataskich, z fikcji prezentowanej im przez demony, z faszywych religii i faszywego krlowania, z tej caej zakamanej i brudnej polityki i eby przeciwstawili si kamstwu. Jest to trudne zadanie, tym bardziej, e natura ludzka po upadku ulega zmianie, staa si bardzo skonna do grzechu, zwaszcza do pychy, do chciwoci, do popadania w przerne namitnoci, ktre czowiek przedkada ponad umiowan Bo mdro. Dlatego Bg w Swojej mioci do ludzi postanawia przyj posta ludzk i narodzi si z Przeczystej Dziewicy jako Dobro, ktre ma moc zwyciy wszelkie zo.

Mam nadziej, e to odrzucenie Boga przez ludzi stao si troch bardziej zrozumiae po tych rozwaaniach. Wedug mnie istot i zasad tego odrzucenia Boga jest fakt, e rzeczywisto bytu i mioci Boga ywego jest zupenie obca i nieprzystawalna do rzeczywistoci upadego wiata. Na wiecie panuj prawa materii, a w Krlestwie Boym panuj prawa Boe, czysto duchowe. Prawa materii s prawami polegajcymi na przemocy i terrorze, prawa Boe oparte s na mioci. Zdolno do mioci jest obrazem i podobiestwem Boym odcinitym przez Boga w kadym czowieku. Dlatego czowiek skazany jest na egzystencjaln walk ze zem i diabem. Nie moe si z niej wyzwoli przez cae swoje ycie. Jednak bez pomocy Boga ta walka jest nierwna, gdy szatan jest potniejszy od czowieka. Dlatego po upadku czowiek stacza si po rwni pochyej do stanu coraz gorszego, do coraz wikszego oddalenia od Boga. eby to lepiej objani uyjmy tutaj sownictwa zaczerpnitego z nauk biologicznych -- na ziemi zacza dziaa wrd ludzi selekcja naturalna, gdy mio jako sabsza, wszystkiemu wierzca i ufajca, a wic wedle standardw wiatowych -- gupia i naiwna, nie unoszca si gniewem i nie szukajca swego, ktra nie pamita zego i wszystko przebacza (1 Kor 13,7) -- nie miaa szans z dzik agresj, z mciwoci, z cynicznym wykorzystaniem, z zimn kalkulacj, z wyrachowaniem i potajemn zdrad. T "sabo" mioci i sprawiedliwoci wida ju na przykadzie Abla i Kaina: po Kainie pozostao cae plemi Kainitw, a po Ablu za "tylko" krew woajca o pomst do Boga.

Osobnicy dotknici ow Bosk Pieczci Mioci s nieprzystosowani do ycia w wiecie, s z niego eliminowani przez jednostki tej mioci pozbawione. Natomiast najwiksze szanse przeycia oraz wydania potomstwa maj ludzie bezwzgldni, cyniczni, bez skrupuw i sentymentw, ktrzy kpi sobie z mioci. Morderca zabija czynicego pokj, zodziej gruje nad sprawiedliwym, bogacz wypiera ubogiego, bluniercy i czarownicy sucy diabu powicaj w ofierze bogobojnych ludzi, bezbronnych wobec ich przemocy. Tak wic pomau z caego pokolenia Adamowego na ziemi pozostali sami tylko mordercy, zodzieje, bluniercy, buntownicy i rozpustnicy. Wiemy z Pisma witego, e Bg poaowa, e uczyni czowieka na ziemi i pooy tej diabelskiej ewolucji kres zsyajc potop. Potem jednak ta ewolucja ludzkoci dziaaa nadal, mio nadal bya wypierana przez nienawi i zbrodni, wiato Boe uciekao przed ciemnoci demonw, wolno koczya si w niewoli, cicha prawda przegrywaa z krzykliwoci kamstwa, pokorna pobono bya niewidoczna wobec ostentacji i bezczelnoci blunierstwa.

Dlatego po wiekach przygotowa, poprzez cudowne wybranie pewnego narodu, poprzez nadanie mu Prawa oraz posanie do niego Prorokw zapowiadajcych przysze wydarzenia, poprzez nadprzyrodzone znaki, nadnaturalne interwencje w dzieje wiata, rwnie w bieg historii politycznej, umoliwione zostao Boe Wcielenie w stajence betlejemskiej. Teraz ta diabelska ewolucja eliminujca mio musiaa zwrci si przeciwko bdcemu sam mioci Stworzycielowi wiata, dlatego te od pierwszych chwil by On przeladowany, dlatego ju jako Dzieci musia ucieka i ukrywa si. Dlatego te wcielony Bg trzydzieci lat przey na ziemi niemal w ukryciu, i w kocu dlatego zosta ukrzyowany midzy zbrodniarzami na trzeci rok po uroczystym ukazaniu si wiatu w chwili chrztu w Jordanie. Bg-Mio zosta zdradzony, opuszczony, umczony i zabity. Czy wic prawa ewolucji okazay si mocniejsze od samego Boga?

Ot nie, poniewa Bg ma moc odzyska ycie, czego biologia w ogle nie bierze pod uwag. Chrystus Zmartwychwsta i Jego zwycistwo okazao si wspaniae, Jego Mio zwyciya wiat, okazaa si mocniejsza od wszelkich zasadzek zego ducha, Jego Prawda zwyciya ojca kamstwa, Jego wiato zwyciya nawet mroki mierci. Razem z Nim i my, zwykli ludzie, moemy tego dokona, moemy tak jak On podepta ca potg zwodziciela i oszusta. Jednak najpierw musimy odnale t drog wiodc do Niego, do groty w Betlejem, i na przekr wspczesnym Herodom, poda za Boym Objawieniem zawartym w Starym i Nowym Testamencie oraz za Bo wiatoci rozlan na pustyni, z dala od wiatowego natarczywego haasu. Wbrew podstpnym namowom i kategorycznym zakazom wadcw tego wiata musimy prostowa drog Chrystusowi w pocie, modlitwie i jamunie, walczc z caych si z grzechem w nas tkwicym, starajc si pozyska mio, krwawo zwalczan przez diabelsk ewolucj.

To wanie z powodu tej mioci Bg uniy si i przyj ciao ludzkie. Przyszed na ziemi jako suga, a wiat nie rozpozna w Nim Boga. Skoro bowiem wiat przez mdro nie pozna Boga w mdroci Boej, spodobao si Bogu przez gupstwo goszenia sowa zbawi wierzcych (1 Kor 1:21). Mona by rzec, e Bg posuy si wobec szatana podstpem: postanowi wyrwa czowieka z gardzieli smoka, w tym celu przyj posta Baranka, ktry okaza si dla smoka trujcy. Smok niczego si nie spodziewajc pokn Go i udawi si Nim miertelnie, gdy zamiast zwykej ofiary pokn pomie Bstwa, Baranka Boego, ktry gadzi grzechy wiata, i ktry zmartwychwsta trzeciego dnia.

Jak zbawi swoj dusz?

Jezus Chrystus nie wcieli si po to, by zatrzyma diabelsk ewolucj. Po wielu wiekach dziaania negatywnego doboru diabelskiego ludzko znowu osigna stan podobny do tego przed potopem, kiedy to Bg postanowi wygubi doszcztnie wszystko co yje na ziemi. Ten powtrny upadek ludzkoci zosta zapowiedziany w Pimie witym jako powszechne odstpstwo, apostazja od wiary, ktra bdzie miaa miejsce przed powtrnym przyjciem Chrystusa (por. 2 Tes 2,3). Oto jak trafnie opisuje ludzko czasw ostatecznych w. Pawe: Poniewa, cho Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dzikowali, lecz znikczemnieli w swoich mylach i zamione zostao bezrozumne ich serce. Podajc si za mdrych stali si gupimi. I zamienili chwa niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy miertelnego czowieka, ptakw, czworononych zwierzt i pazw. Dlatego wyda ich Bg poprzez podania ich serc na up nieczystoci, tak i dopuszczali si bezczeszczenia wasnych cia. Prawd Bo przemienili oni w kamstwo i stworzeniu oddawali cze, i suyli jemu, zamiast suy Stwrcy, ktry jest bogosawiony na wieki. Amen. Dlatego to wyda ich Bg na pastw bezecnych namitnoci: mianowicie kobiety ich przemieniy poycie zgodne z natur na przeciwne naturze. Podobnie te i mczyni, porzuciwszy normalne wspycie z kobiet, zapaali nawzajem dz ku sobie, mczyni z mczyznami uprawiajc bezwstyd i na samych sobie ponoszc zapat nalen za zboczenie. A poniewa nie uznali za suszne zachowa prawdziwe poznanie Boga, wyda ich Bg na pastw na nic niezdatnego rozumu, tak e czynili to, co si nie godzi. Peni s te wszelakiej nieprawoci, przewrotnoci, chciwoci, niegodziwoci. Oddani zazdroci, zabjstwu, waniom, podstpowi, zoliwoci; potwarcy, oszczercy, nienawidzcy Boga, zuchwali, pyszni, chepliwi, w tym, co ze -- pomysowi, rodzicom nieposuszni, bezrozumni, niestali, bez serca, bez litoci. Oni to, mimo e dobrze znaj wyrok Boy, i ci, ktrzy si takich czynw dopuszczaj, winni s mierci, nie tylko je popeniaj, ale nadto chwal tych, ktrzy to czyni (Rz 1,21-32).

Jak wyrwa ludzi z tego stanu grzechu, z tego szamba duchowego, z tej ewolucji prowadzcej do mierci, jak doprowadzi ich do Boga? Jak to zrobi, eby ludzie uwierzyli w sam moliwo zbawienia -- aby zobaczyli w maym Dzieciciu zrodzonym w Betlejem Zbawiciela wiata, aby odpowiedzieli na Jego mio swoj mioci? Szczeglnie trudno jest mwi o sprawach dotyczcych zbawienia dzisiaj, i to z bardzo wielu powodw. Przede wszystkim dlatego, e wspczenie powszechnie podwaono sam sens sowa -- zbawienie. No bo od czego si zbawia, skoro jest tak dobrze na ziemi? Mamy na wiecie pokj i bezpieczestwo, dobrobyt i postp we wszystkich dziedzinach, zamiast dawnych przesdw krluje nam wiato umysu ludzkiego, w polityce zamiast tyranii mamy bardzo postpow i tolerancyjn demokracj, ciemne wieki redniowiecznych zabobonw wreszcie si skoczyy. No wic o jakim zbawieniu moe by mowa, skoro czowiek wspi si na sam szczyt swoich moliwoci, jest panem caej ziemi, przeszoci i przyszoci nawet, siga ju nieomal do gwiazd? Co prawda jest jeszcze kilka kopotw i kwestii, ktre trzeba doranie rozwizywa, ale prosz zobaczy jak znakomicie czowiek daje sobie z tymi problemami rad, jak skutecznie stawia czoo nie tylko przesdom przeszoci, nie tylko zwalcza antysemityzm i ksenofobi, ale jednoczy ca ziemi w jedno potne i demokratyczne krlestwo mlekiem i miodem pynce, a jeszcze dla naszej wygody i naszego przyszego szczcia i chway z wielkim powiceniem walczy z globalnym ociepleniem.

Czy moe by lepiej? Co prawda ludzie wci jeszcze cierpi, choruj i umieraj, ale jakby nikt ju na to nie zwraca uwagi. Fenomenem dzisiejszych czasw jest to, e mao kto trapi si tymi problemami, jakby nie byy zbyt znaczce, a ycie miao trwa wiecznie. Tak zwane sprawy ostateczne znalazy si poza zasigiem refleksji wspczesnego czowieka, wypierane skutecznie rnymi innymi zagadnieniami, na przykad rozmylaniem nad niesychan godnoci czowieka, jego niezbywalnymi prawami do godnego ycia na ziemi, do pracy, do rozwoju, do odpoczynku i rozrywki, do planowania rodziny, do godnej mierci -- jednym sowem o prawach danych kademu czowiekowi do ksztatowania oblicza ziemi wedug swojej woli i wasnych upodoba.

W takim optymistycznym klimacie mwienie o wiecznym potpieniu w piekle wydaje si by wrcz zbrodni przeciw ludzkoci, a z pewnoci jest straszn obraz, jest okropnym molestowaniem uczu "niewinnego" przecie czowieka. Ju nie wspominajc o tym, jaki to ogromny nietakt, gafa, a take mieszno tych, co nieopatrznie wspominaj te dawne, tak chore z nienawici, tak niewyobraalnie niesprawiedliwe, bezduszne, tak straszne i przeraajce mity, przesdy i banie o jakiej wiecznej karze za grzechy. Spraw pogarsza jeszcze fakt, e wiele wspczesnych religii idzie w sukurs tej sielankowej wizji czowieka goszc powszechne zbawienie dla wszystkich. W wielkim skrcie tumacz to nastpujco: Bg jest sam dobroci i wyrozumiaoci, jest nieskoczenie miosierny i chce dla ludzi tylko samego dobra, a wic wprost niepodobiestwem jest, eby kogokolwiek "skrzywdzi" strasznym potpieniem. Po mierci czowiek musi tylko przeby "ciemny tunel", na ktrego kocu znajduje si "wiato", czyli sam Bg, czy te co innego (w zalenoci od wiary umarego) i czowiek doznaje wielkiej radoci, czy si ze swoimi przodkami i w peni dowiaduje si wreszcie o co chodzio tak naprawd na ziemi. Po prostu nie moe by inaczej.

eby nie by goosownym zamieszcz krtk informacj z "Rzeczypospolitej" z 28 lipca 2008:

"Dualistyczna historia stworzenia wiata z podziaem na pieko i niebo nie pasuje do wspczesnego spoeczestwa -- stwierdzili przedstawiciele Kocioa luterasko-ewangelickiego na amach gazety "Kristeligt Dagblad". Pastorzy zmierzaj do stworzenia nowej dogmatyki, ktr mogliby gosi "nowoczeni ludzie Kocioa w XXI wieku".

Ich zdaniem nadszed czas, by obali chrzecijaski dogmat o diable jako samodzielnej istocie majcej moc i wasn wol. -- Jako nowoczesny czowiek nie mog znale sensu w diable, ktry jest samodzieln istot, biegajc wok nas i kuszc -- wyjania pastor Lars Hojland. Wedug niego zamiast archaicznego pogldu o piekle i niebie powinno si gosi nauki o "niepokoju" i "zu" jako uniwersalnych i ludzkich fenomenach w wiecie.

Ostatnio podobne pogldy wyraali biskup Roskilde Jan Lindhardt i profesor teologii Svend Andersen. Ten ostatni zdystansowa si wobec pojcia Sdu Ostatecznego i zmartwychwstania Chrystusa. Inny z teologw dowodzi z kolei nieprawdziwoci dogmatu goszcego, e wszyscy ludzie bd zbawieni lub wiecznie potpieni."

Oczywicie nie tylko kocioy luteraskie skaone s tego rodzaju nowinkami teologicznymi, dokadnie te same pogldy gosi si obecnie rwnie w Kociele katolickim, jak i w Cerkwi prawosawnej, z pewnymi drobnymi wariacjami -- mwic inaczej, z dokadnoci do lokalnego kolorytu, jednak sens pozostaje ten sam. Wida wic wyranie, e skoro nie ma ju diaba i pieka, sowo "zbawienie" nie ma ju adnego sensu. wiat pozbawiony "dualizmu" cay ju jest zbawiony, Chrystus zapaci za wszystkie grzechy, przesze i przysze, i wszystkich i wszystko obj Swoj ask i mioci.

Jeeli jednak Chrystus usun grzech i zbawi ju wszystkich, to dlaczego wci mamy do czynienia z cierpieniem i mierci? Przecie jeeli Bg jest tak dobry, jak tego chc wspczeni myliciele i teologowie, to ju dawno powinien cakowicie usun rwnie wszelkie pozostaoci po grzechu, czyli te "niedogodnoci" (tak naprawd nazywanie ich uniwersalnymi fenomenami ludzkimi jest niesychanie pesymistyczne, gdy jest to rezygnacja z walki przeciwko zu i zoenie broni), ktre od czasw wygnania z raju a do chwili obecnej trapi czowieka w postaci chorb, cierpienia i mierci. Albo Bg jest dobry i zbawi cay kosmos, albo nie zbawi. A jeeli zbawi, to dlaczego wci ludzie cierpi, choruj i umieraj? Dlaczego biedne dzieci w Afryce goduj? Albo dlaczego biedni homoseksualici choruj na AIDS? Albo dlaczego dobry Bg dopuci do zagady ydw?

Wydaje si, e tutaj jest saby punkt tej nowej wiary w powszechne zbawienie. Bg nie tylko nie usun wspomnianych "niedogodnoci", ale wrcz je pomnoy, w postaci wielu kataklizmw nkajcych ludzko. Wystarczy przyjrze si dziejom XX wieku: dwie wojny wiatowe z holokaustem wielu narodw, wielka rewolucja wraz z mnstwem pomniejszych, nie mniej krwawych, trzsienia ziemi, powodzie, tsunami, wreszcie straszliwe ocieplenie globalne, a wydaje si, e jeszcze wiele przed nami. Po co Bg zsya te straszne kary, skoro wszyscy s zbawieni? Po co nas nka i miady, skoro ju klamka zapada? Dlaczego czeka na przybranie nas w bia szat zbawienia a umrzemy, a jak yjemy, to nas jeszcze mczy i torturuje? To przecie nie ma sensu.

Bo te ta nauka wanie nie ma sensu. Albo krlujemy wiecznie z Chrystusem i wszelka za jest otarta i miecze przekute s na lemiesze, albo dopiero musimy si postara o wejcie do Jego krlestwa. Ale w takim razie trzeba bdzie jednak powrci do tej zapomnianej, ciemnej i redniowiecznej koncepcji, opartej na Pimie witym -- e zbawienie, owszem, jest darem uniwersalnym, ale tylko dla ludzi, ktrzy tego zbawienia powanie poszukuj i o ktre mnie tocz boje. Okazuje si wreszcie, e zbawienie wcale nie jest takie oczywiste, nie jest ono dobrem oglnie dostpnym w supermarketach, nie jest demokratycznym dekretem wikszoci, zbawienie nie jest zasikiem socjalnym nalenym kademu zmaremu wraz z pogrzebem, nie jest "wolnoci, rwnoci i braterstwem" wszystkich ludzi, ale jest ono szczegln ask dan niewielu. Okazuje si, e sowo "zbawienie" jednak ma sens.

Powrmy wic do wczeniej postawionego pytania: Jak si zbawi? Na pocztku trzeba zauway wag tak postawionego problemu. Poprawnie udzielona odpowied na to pytanie naprawd prowadzi do Boga i odpuszczenia grzechw, le udzielona odpowied rzeczywicie prowadzi do wiecznego potpienia. Wydaje si, e tego typu rozwaania powinny by do istotne dla kadego czowieka, bo dotycz tego, co bdzie jego udziaem w wiecznoci. Znaleziona odpowied oczywicie powinna diametralnie zmieni ycie kadego czowieka, powinna zdecydowanie popchn go na drog wiodc do zbawienia.

Jak si zbawi? Czy powinnimy co robi, aby zbawi si przez dobre uczynki, modlitwy, posty, ascez, jamun, czy te raczej powinnimy zda si na ask Bo zawart w Cerkwi i w witych sakramentach danym nam, chrzecijanom, od samego Boga? Czy zbawienie jest dane przez ask, czy raczej przez uczynki? Ten dylemat trapi wielu chrzecijan: wielu uwaao, e zbawienie osigane jest przez uczynki, tak gosi na przykad Pelagiusz, inni, jak na przykad bogosawiony Augustyn, przekonani byli, e zbawienie jest przede wszytkim ask Boga. Te odpowiedzi wydaj si skrajnie przeciwstawne, jednak przedstawiona wyej alternatywa aski i wolnej woli jest z gruntu faszywa, gdy w yciu duchowym potrzebne nam s obydwa te elementy. Tak wic prawosawna nauka dotyczca zbawienia czy te dwie odpowiedzi w jedn: na swoje zbawienie czowiek pracuje przez cae ycie, jednajc tym samym potrzebn do zbawienia ask Boga. Przy czym aska i ludzkie uczynki s ze sob w harmonii, bo z jednej strony ask bowiem jestecie zbawieni przez wiar. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynkw, aby si nikt nie chlubi (Ef 2,8-9); oraz beze Mnie nic nie moecie uczyni (J 15,5). Z drugiej strony mamy w Pimie witym szereg cytatw wskazujcych zasadnicz rol uczynkw:

Nawoywaem (...) pogan, aby pokutowali i nawrcili si do Boga, i penili uczynki godne pokuty (Dz 26,20),

Twierdz, e znaj Boga, uczynkami za temu przecz (Tyt 1,216)

Jaki z tego poytek, bracia moi, skoro kto bdzie utrzymywa, e wierzy, a nie bdzie spenia uczynkw? (Jkb 2,14)

Tak jak ciao bez ducha jest martwe, tak te jest martwa wiara bez uczynkw (Jk 2,26).

Ta harmonia aski Boej i ludzkiego wysiku nazywana jest synergi, czyli wspprac.

Jeden z najwikszych ojcw monastycyzmu, w. Jan Kasjan, naucza nastpujco: "Czym jest to, o czym mwiono w tych wszystkich [cytatach z Pisma witego] jeli nie deklaracj zarwno aski Boej, jak i wolnoci naszej woli, gdy nawet poprzez wasne postpowanie czowiek moe zacz poszukiwa cnt, zawsze jednak oczekujc Boej pomocy?" (Konferencje, XIII, 9). "Co zaley od czego, jest to problem godny uwagi; mianowicie czy Bg jest askawy nam, poniewa okazalimy pocztki dobrej woli, czy te otrzymujemy pocztki dobrej woli, poniewa Bg jest miosierny. Wielu wierzy w te prawdy osobno i twierdzi ponad to, co suszne oraz popada w wiele przeciwstawnych sobie bdw" (Konferencje, XIII, 11). "Te dwie rzeczy, to znaczy zarwno aska jak i wolna wola, wydaj si by dla siebie przeciwnociami; jednak obie s ze sob w harmonii. Dochodzimy do wniosku, e z powodu pobonoci powinnimy przyj je obie, gdy wydaje si, e odrzucajc jedn z nich od siebie naruszamy wiar Kocioa" (Konferencje, XIII, 11).

Dla nas niech bdzie na razie istotne to, e nie ma aski Boej bez ludzkiego wysiku, albo inaczej, ofiarowana czowiekowi aska Boa obumiera, gdy nie pobudza go do odpowiednich stara i uczynkw. Caa trudno chrzecijastwa polega wanie na umiejtnoci rezygnacji z "przyjemnoci" grzechu i na wypenianiu Boych przykaza, ktre wymagaj zaangaowania naszej woli i czasem wielkiego wysiku caej osoby. Jednak ludzie z reguy wol zaspokaja swoje grzeszne "przyjemnoci", dlatego w yciu duchowym rwnie niezmiennie szukaj rzeczy przyjemnych, interesujcych dozna, odkrywania niedostpnych dla innych tajemnic, widzenia cudownych wiate, szukaj niezwykych mocy. Kiedy sysz o dobrym i miosiernym Bogu, o przebaczeniu win, o wielkiej mioci Chrystusa do ludzi, wtedy chtnie suchaj, to im si nawet podoba -- tak, takiego szczcia chcieliby zakosztowa. Jednak jak poznaj nauk Krzya, samozaparcia si, cierpienia i wielu wyrzecze ze wzgldu na Chrystusa, wtedy nauka chrzecijaska duo traci na swojej atrakcyjnoci. Twarda jest ta mowa, kt jej sucha moe? (J 6,60).

A przecie chrzecijastwo, to oprcz goszenia nieustannej radoci z faktu przyjcia Boga na wiat, to przede wszystkim nauka Krzya, a take moc Krzya, nic wicej, i nic mniej. Oto nauka Chrystusa: Kto nie bierze swego krzya, a idzie za Mn, nie jest Mnie godzien (Mt 10,38); Jeli kto chce pj za Mn, niech si zaprze samego siebie, niech wemie krzy swj i niech Mnie naladuje (Mt 16,24); Kto nie nosi swego krzya, a idzie za Mn, ten nie moe by moim uczniem (k 14,27). A wic chrzecijastwo to przede wszystkim trudne, mozolne, cierpliwe i bolesne dwiganie Krzya, gdy to wanie Krzy jest naszym narzdziem zbawienia. Jeli tak, to trzeba go uchwyci, co znaczy odwrci si cakowicie od "przyjemnoci" grzechu, wiatowych zabaw i rozrywek, od wszelkich zych skonnoci naszego ciaa i duszy. Krzy jest oczyszczajcym ogniem, jest odwrceniem si od wiata, jest drog do Boga, jest kluczem do wrt Krlestwa Niebieskiego.

Chrzecijanie zakosztowawszy mioci Boej pragnli wiadczy o tej mioci w sposb najdoskonalszy, dlatego powtarzali za witym Pawem: Tymczasem ja dla Prawa (a wic dla wiata) umarem (...), aby y dla Boga: razem z Chrystusem zostaem przybity do krzya (Gal 2,19). Jak ju wspomniaem wyej pocztki chrzecijastwa to okres wielkich i krwawych przeladowa, nauka Krzya nie wymagaa wtedy jakich specjalnych wykadw i wyjanie, kady chrzecijanin rozumia j doskonale. Wtedy uczniowie Chrystusa bardzo serio traktowali Jego nauk, wiadczyli o tym swoim yciem dosownie zoonym Bogu w ofierze, i czynili to z wielk odwag i radoci.

Jednak nie wszystkim przecie byo dane osign koron mczestwa, pozostali chrzecijanie realizowali nauk Krzya w yciu codziennym, przede wszystkim w porzuceniu spraw tego wiata, gdy wszyscy byli ju wyranie oddzieleni od wiata, gdy wiat nie przedstawia dla nich adnej wartoci. Oto jak bardzo rni si chrzecijanie od reszty ludzkoci wedug sw w. Makarego Wielkiego: "Chrzecijanie maj swj wasny wiat, swj wasny sposb ycia i mentalno, sowa i czyny. Zupenie inny jest sposb ycia, mentalno, sowa i czyny ludzi tego wiata. Chrzecijanie s jednym, a mionicy tego wiata czym drugim; pomidzy nimi jest wielki podzia. (...) Wanie w tej odnowie umysu, w pokoju myli, w mioci i niebiaskim przywizaniu do Chrystusa, to nowe stworzenie -- chrzecijanie -- rni si od wszystkich ludzi tego wiata. Taki by cel przyjcia Zbawiciela, aby askawie udzieli tych duchowych bogosawiestw tym, ktrzy prawdziwie w Niego uwierz. Chrzecijanie posiadaj chwa, pikno i niebiaskie bogactwo, ktrych nie sposb opisa sowami, a s one zdobyte w pocie i zach, w prbach i wielu walkach, zawsze z Boej aski... Czowiek duchowy zupenie nie myli o tej (chwale ziemskich wadcw), gdy dowiadczy ju innej chway, ktra nie jest cielesna i pochodzi z niebios, bo by ju urzeczony innym piknem, niewypowiedzianym, ma upodobanie w innym bogactwie, yje w zgodzie z wewntrznym, duchowym "ja", jest wspuczestnikiem innego Ducha."

Chrystus ju wczeniej przewidzia to rozdzielenie ludzkoci na dwie czci, na chrzecijan i ludzi podlegych prawom ewolucji tego wiata, na Krlestwo Boe i krlestwo diabelskie. Posuchajmy Jego sw zanotowanych w Ewangelii w. Jana Teologa: Objawiem imi Twoje ludziom, ktrych Mi dae ze wiata. Twoimi byli i Ty Mi ich dae, a oni zachowali sowo Twoje. Teraz poznali, e wszystko, cokolwiek Mi dae, pochodzi od Ciebie. Sowa bowiem, ktre Mi powierzye, im przekazaem, a oni je przyjli i prawdziwie poznali, e od Ciebie wyszedem, oraz uwierzyli, e Ty Mnie posa. Ja za nimi prosz, nie prosz za wiatem, ale za tymi, ktrych Mi dae, poniewa s Twoimi. Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostaem otoczony chwa. Ju nie jestem na wiecie, ale oni s jeszcze na wiecie, a Ja id do Ciebie. Ojcze wity, zachowaj ich w Twoim imieniu, ktre Mi dae, aby tak jak My stanowili jedno. Dopki z nimi byem, zachowywaem ich w Twoim imieniu, ktre Mi dae, i ustrzegem ich, a nikt z nich nie zgin z wyjtkiem syna zatracenia, aby si spenio Pismo. Ale teraz id do Ciebie i tak mwi, bdc jeszcze na wiecie, aby moj rado mieli w sobie w caej peni. Ja im przekazaem Twoje sowo, a wiat ich znienawidzi za to, e nie s ze wiata, jak i Ja nie jestem ze wiata. Nie prosz, aby ich zabra ze wiata, ale by ich ustrzeg od zego. Oni nie s ze wiata, jak i Ja nie jestem ze wiata. Uwi ich w prawdzie. Sowo Twoje jest prawd. Jak Ty Mnie posae na wiat, tak i Ja ich na wiat posaem (J 17,6-18).

Kiedy czytamy o tym podziale na ten wiat i Krlestwo Boe powinnimy jako sprbowa opisa, na czym waciwie owa rnica polega. Oczywicie ta granica midzy krlestwem tego wiata a Krlestwem Boym nie przebiega w sposb widzialny, ta granica przebiega w duszach i umysach ludzkich. Bardzo czsto utosamia si Krlestwo Boe z Kocioem, a wiat z tak zwanymi ludmi wieckimi, ktra to nazwa nawet wywodzi si z tego wiata. Jednak wydaje si, e duo lepszym kryterium od tak zwanej przynalenoci instytucjonalnej jest kryterium uczynkw, ktre ludzie peni, bo niestety deklaracje czsto bywaj bez pokrycia, sowa bywaj puste i rzucane na wiatr, tworzc bardzo czsto swego rodzaju propagandowy parawan. Uczynki s jednak duo lepszym wiadectwem tego, co naprawd mieszka w czowieku, bo spenia uczynki wymagajce samowyrzeczenia i ofiary jest duo trudniej, ni mwi o nich, a nawet do nich namawia. Dlatego te Chrystus uczy swoich uczniw, aby rozpoznawali ludzi nie po tym co gosz, ale po owocach ich dziaalnoci (por. Mt 7,16).

Niezbdnym pocztkiem wyjcia z tego wiata rzdzonego przez demony jest oczywicie sakrament chrztu, bo wtedy czowiek otrzymuje cakowite odpuszczenie grzechw, i jako czysta dusza zostaje wszczepiony w ycie Boga -- Jezusa Chrystusa. Jest to widoczny znak wielkiej aski Boej, jednak, jak ju wspomniaem wyej, sama aska Boa nie wystarcza do zbawienia, tutaj rwnie musimy podkreli wielk rol uczynkw. Niestety, wiele jest przykadw utraty aski chrztu witego, pogardzenia tym ogromnym cudem Boego miosierdzia i powrotu do grzechu wraz z jego strasznymi konsekwencjami. Ot dzieci Boe zawsze peni wol swojego Ojca, ktry jest w niebie, natomiast dzieci tego wiata maj diaba za ojca i peni wol ksicia tego wiata, a jego wol zawsze jest penienie grzechu. Wynika z tego, e nie wystarczy "zapisa" si do Kocioa, nie wystarczy nawet nazwa Chrystusa swoim Panem, bo nie kady, ktry Mi mwi: Panie, Panie!, wejdzie do krlestwa niebieskiego, lecz ten, kto spenia wol mojego Ojca, ktry jest w niebie (Mt 7,21); oraz Czemu to wzywacie Mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mwi? (k 6,46). A wic penienie woli Boej jest podstawowym kryterium przynalenoci do Kocioa, ktry jest mistycznym Ciaem Chrystusa. Nie ci bowiem, ktrzy przysuchuj si czytaniu Prawa, s sprawiedliwi wobec Boga, ale ci, ktrzy Prawo wypeniaj, bd usprawiedliwieni (Rz 2,13).

Pomau dochodzimy do pyta coraz bardziej konkretnych: jaka jest wola Boa, ktr mam peni? Warto zda sobie spraw z tego, e samo zadanie takiego pytania jest ju wielkim znakiem przemiany, a uczciwe i arliwe poszukiwanie powanej odpowiedzi bdzie z pewnoci pocztkiem wypeniania woli Boga wzgldem nas, gdy szukanie woli Boga jest w istocie poszukiwaniem samego Boga. Chrystus namawia przecie swoich uczniw do rozpoczcia poszukiwa: szukajcie, a znajdziecie; koaczcie, a otworz wam (Mt 7,7). w. Pawe natomiast w licie do Hebrajczykw formuuje najprostsze wyznanie wiary, absolutnie niezbdne do uczynienia pierwszego kroku w kierunku Boga: Przystpujcy bowiem do Boga musi uwierzy, e Bg jest i e wynagradza tych, ktrzy Go szukaj (Hbr 11,6). w. Abba Makary zostawi nam nastpujc wielk zacht: "Tego, kto prawdziwie wierzy i trudzi si w pobonoci, Jezus nie odda namitnociom i w rce demonw".

Ot pierwsz rzecz moliw do wykonania po przyjciu aski chrztu witego jest wanie "trud wiary i pobonoci", ktry polega na powolnym odwrceniu si od spraw tego wiata i zwrceniu si twarz ku Bogu. Przed chrztem jestemy cakowicie zwrceni w stron wiata, nawet nie zdajc sobie sprawy, e jestemy odwrceni plecami do Boga. Po chrzcie dusza wykonuje obrt o 180 stopni, czyli bez obaw, bo ju bez bagau grzechw, zwraca si twarz ku Bogu, a si rzeczy plecami odwraca si do spraw tego wiata, czyli cakowicie wyrzeka si grzechu i szatana. Nastpnie wol Boga jest, aby wytrwa w tej "wierze i pobonoci" i ju nigdy od Boga si nie odwrci, nigdy nie zamieni Jego nieprzemijajcej wielkoci i chway na przemijajce uudy tego wiata, a wprost przeciwnie, z caej siy do Niego si zblia.

Najoglniej mona stwierdzi, e penienie woli Boga w codziennym yciu chrzecijan to podanie w stron Boga drog Jego przykaza, z ktrych najwaniejszym jest przykazanie mioci -- po pierwsze mioci do Boga, po drugie, mioci do bliniego. Chrystus wyranie naucza, e na tych dwch przykazaniach opiera si cae Prawo i Prorocy (Mt 22,40). Czy to przykazanie jest trudne, czy atwe do wypenienia? Czy miowanie Boga swego, caym swoim sercem, ca swoj dusz, caym swoim umysem i ca swoj moc (Mk 12,30) jest w ogle moliwe do wykonania przez czowieka? Czy ktokolwiek moe zapewni, e przykazanie to wypenia, e zawsze i wszdzie, z ca moc i przez cay czas w stopniu doskonaym kocha Boga i wszystkich blinich? Czy czowiek moe w ogle kocha tak doskona mioci, podobn do mioci Chrystusa, ktry do koca nas umiowa? Przecie oznacza to, e tylko jedno rozproszenie, maa nieuwaga, nierozwana myl, jakiekolwiek ustanie z powodu saboci, cierpienia, czy jakich wydarze, czy te pokus, oznacza sprzeniewierzenie si i zejcie z drogi tego przykazania! Czy w takim razie penienie woli Boej jest w ogle moliwe dla zwykych ludzi? Gdy uczniowie to usyszeli, przerazili si bardzo i pytali: Kt wic moe si zbawi? Jezus spojrza na nich i rzek: U ludzi to niemoliwe, lecz u Boga wszystko jest moliwe (Mt 19,25-26).

Zaprawd, na wielkie wyyny Swego Krlestwa wzywa Bg ludzi! Ale jeeli wzywa, to take i dopomaga tym, ktrzy z caej siy usiuj si wspi na te wyyny, bo Krlestwo Niebieskie doznaje gwatu i ludzie gwatowni zdobywaj je (Mt 11,12). Oznacza to, e wspinanie si do Boga wymaga od nas wielkiego wysiku, "gwatu" zadawanego przede wszystkim dawnemu czowiekowi, aby go ukrzyowa po to, abymy ju wicej nie byli w niewoli grzechu (Rz 6,6).

Mio jako doskonae wypenienie caego Prawa i Prorokw jest uwieczeniem wszystkich cnt i ask, jest ostatecznym zwycistwem nad diabelsk ewolucj mierci. Mio jest darem, o ktry wci trzeba zabiega, gdy mog otrzyma j tylko ci chrzecijanie, ktrzy s tego daru godni, ktrzy poprzez cikie zmagania oczycili swoje ciao i dusz i w ten sposb uczynili z siebie doskonae mieszkanie Ducha witego. Jest to bardzo wana prawda, ktr warto zapamita na cae ycie. Ta mio o ktrej mwi Chrystus, jest tosama z obecnoci Ducha witego, bo chrzecijanie po tym poznaj, e trwaj w Bogu, gdy maj udzia w Duchu witym. w. Jan Teolog tak pisze: Poznajemy, e my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzieli nam ze swego Ducha. (1 J 4,13). Mymy poznali i uwierzyli mioci, jak Bg ma ku nam. Bg jest mioci: kto trwa w mioci, trwa w Bogu, a Bg trwa w nim. Przez to mio osiga w nas kres doskonaoci (1 J 4,16-17). w. Pawe napisa za: mio Boa rozlana jest w sercach naszych przez Ducha witego, ktry zosta nam dany (Rz 5,5).

Z drugiej strony warto uwiadomi sobie, e Duch wity nigdy nie zamieszka w duszy niegodnej, w duszy osoby, ktra by moe nawet nie stara si o to, nie usiuje wypenia przykaza Boych, nie walczy z grzechem i w ogle nie dba o swoje zbawienie. Oto sowa w. Piotra wypowiedziane do ydw: Dajemy temu wiadectwo my wanie oraz Duch wity, ktrego Bg udzieli tym, ktrzy Mu s posuszni (Dz 5,30-32). w. Pawe naucza, e tylko ludzie cakowicie bezgrzeszni godni s darw Ducha witego: Ci bowiem, ktrzy yj wedug ciaa, d do tego, czego chce ciao; ci za, ktrzy yj wedug Ducha - do tego, czego chce Duch. Dno bowiem ciaa prowadzi do mierci, dno za Ducha - do ycia i pokoju. A to dlatego, e dno ciaa wroga jest Bogu, nie podporzdkowuje si bowiem Prawu Boemu, ani nawet nie jest do tego zdolna. A ci, ktrzy yj wedug ciaa, Bogu podoba si nie mog. (Rz 8,5).

Pochwaa monastycyzmu

Czy wic jednak Bg nie wymaga od nas zbyt wiele? Z pewnoci nie, pamitajmy przecie, e z pomoc Bo wszystko jest moliwe. Musimy po prostu postara si podnie z naszego upadku i z wielk ufnoci zacz kroczy w stron wiatoci wcielonego Boga. Nawet jeeli w tej akurat chwili wydaje si nam, e doskonae wypenienie przykazania mioci jest dla nas (z rnych wzgldw) niemoliwe, zbyt trudne, by moe nawet niezbyt dobrze zrozumiae, to jednak nie pozostaje nam nic innego, jak z caej swojej siy stara si mozolnie wspina na te wyyny mioci, do ktrych jestemy wzywani, dla ktrych zostalimy stworzeni, a ktre przez grzech utracilimy. Taka jest z pewnoci wola Boga. A jeeli chcemy wypeni wol Boga i doj do tej doskonaoci, sami musimy uczyni pierwsze kroki, takie, ktre s dla nas dostpne i osigalne. Dlatego te wielu nauczycieli i ojcw Kocioa porwnywao t drog do Boga do wspinania si po drabinie duchowej, zaczynajc od rzeczy jakby atwiejszych, a koczc na doskonaych.

Klasycznym dzieem o wspinaniu si czowieka do Boga drog osigania coraz doskonalszych cnt jest dzieo w. Jana Klimaka "Drabina duchowa". Tutaj warto powiedzie troch, kim by w. Jan Klimak, oraz oglniej, kim byli mnisi chrzecijascy. Wspomnielimy wczeniej o witych mczennikach, ich droga do Boga koczya si ofiar najdoskonalsz, ofiar czystej mioci do Chrystusa i koron zwycistwa, ktr otrzymywali z rk tak bardzo ukochanego przez nich Syna Boego. Oni to zdecydowanie odrzucali wszelkie kompromisy i ukady z pogaskim wiatem, z jego wadcami, cesarzami, prokuratorami, sdziami, wojskiem, a take z ca jego kultur wyros na pogaskich kamstwach. Ze wzgldu na Chrystusa odrzucali oni rwnie przywizanie do swoich rodzin, ojcw, matek, on, mw i dzieci, do swoich majtkw i posiadoci, zapierali si samych siebie, swojego ciaa, wybierajc cierpienie, straszny bl, samotno, rozk, wizienie, a wreszcie mier -- bardzo czsto wrd tortur i mczarni. Wydaje si, e wyej ju wspi si nie mona, e taki czyn samoogoocenia jest najdoskonalszym okazaniem mioci i wiernoci wzgldem Boga. I tak jest w istocie: Bogosawieni, ktrzy w Bogu umieraj -- ju teraz. Zaiste, mwi Duch, niech odpoczn od swoich mozow, bo id wraz z nimi ich czyny (Ap 14,13).

Jednak po ustaniu przeladowa bardzo wielu chrzecijan rwnie zapragno wspina si na wyyny cnt i okaza w jaki inny sposb swoj mio do Boga. Wtedy to wanie chrzecijanie tysicami porzucali rozkosze tego wiata i szli na pustyni. Wanie w takich okolicznociach powstaway pierwsze wsplnoty monastyczne budujce Krlestwo Boe na ziemi, owe wite spoecznoci mnichw. Sawni stawali si wici ojcowie pustyni, nauczyciele duchowoci i mistrzowie w osiganiu cnt chrzecijaskich. W okolicy gry Synaj, na ktrej Mojesz otrzyma z rk Boych kamienne tablice Boych praw, zbudowany zosta monaster ku czci w. Katarzyny, wielkiej mczennicy rzymskiej, w ktrym abb, czyli przeoonym zosta w. Jan Klimak. On to wanie przyrwna ycie mnicha do wspinania si po drabinie, ktra jednym kocem oparta jest o ziemi, a drugim o niebo, gdzie czeka na pielgrzymw sam Jezus Chrystus. Kolejnymi szczeblami tej drabiny s kolejne cnoty chrzecijaskie, ktre mnich zdobywa poprzez trudy ascezy.

Tych stopni jest trzydzieci, a pierwszym z nich jest cakowite wyrzeczenie si tego wiata i powicenie caego swego ycia Bogu. w. Jan Klimak bardzo wyranie rozgranicza te dwa sposoby ycia, o ktrych wspominalimy ju wyej: ycie powicone Bogu, a ycie w wiecie. Jeli powanie mylimy o yciu duchowym, o wzrastaniu w asce Boej i deniu do doskonaego penienia woli Boej, porzucenie tego wiata jest absolutnie pierwszym i podstawowym krokiem na tej drodze. Kolejne stopnie traktuj o rnych sprawach wanych w rozwoju duchowym: o przywizaniu do rzeczy materialnych, o snach, o posuszestwie, o prawdziwej pokucie za grzechy, o wspominaniu mierci, o paczu, o uwolnieniu od za i o cichoci, o pamitaniu przewin, o obmowie i niesawie, o milczeniu i gadatliwoci, o kamstwie, o przygnbieniu, o uciliwej tyranii akomstwa, o czystoci cielesnej, do ktrej mona doj poprzez wielki trud i pot, o chciwoci, o nieposiadaniu, o niewraliwoci, ktra sprowadza mier na dusz, o odpoczynku i modlitwie we wsplnocie, o czuwaniu i o tym, jak osign stan czuwania duchowego, o tchrzostwie, o rnych formach prnoci i pychy, o mylach blunierczych, o pokorze i prostocie, o duchowej pokorze, o rozeznaniu myli, namitnoci i cnt, o witym wyciszeniu, o modlitwie, o zmartwychwstaniu duszy i wreszcie o mioci do przenajwitszej Trjcy.

W dziele w. Jana Klimaka mamy jasno wyoone, e wzrastanie w Boej asce jest pewnym procesem, i e jest to proces wymagajcy z naszej strony najwyszego trudu, zaangaowania caej naszej osoby. Nie jest moliwe dojcie do doskonaej mioci bez uprzedniej cikiej walki z grzechem, nasz saboci oraz podstpami szatana. w. Jan Klimak napisa midzy innymi: "Starajmy si nieustannie poznawa Bosk prawd bardziej w trudach i pocie ni tylko w zwykych sowach, gdy w czasie naszej mierci to nie sowa, ale nasze czyny zostan wyjawione" (stopie 26,36).

Ten model stopniowego dochodzenia chrzecijan do doskonaoci moemy odnale te w Pimie witym. w. Piotr tak pisze o tym, e wiara, maa jak ziarnko gorczycy, moe pomau i stopniowo rozrosn si w wielkie drzewo Krlestwa Niebieskiego: Dlatego te wanie wkadajc ca gorliwo, dodajcie do wiary waszej cnot, do cnoty poznanie, do poznania powcigliwo, do powcigliwoci cierpliwo, do cierpliwoci pobono, do pobonoci przyja bratersk, do przyjani braterskiej za mio (1 P 1,5-7). Widzimy te ow prawidowo w sowach Chrystusa skierowanych do modzieca, ktry od modoci przestrzega przykaza: Jednego ci brakuje. Id, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a bdziesz mia skarb w niebie. Potem przyjd i chod za Mn (Mt 10,21). A wic przestrzeganie przykaza: nie zabijaj, nie cudzo, nie kradnij, nie zeznawaj faszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matk (Mt 10,19), to dopiero pocztek drogi doskonaoci, ktra prowadzi powinna do jeszcze wikszych wezwa i trudw, a przede wszystkim do odrzucenia ze wzgldu na Chrystusa wszelkiej wasnoci i przywiza, a nawet odrzucenia wasnej woli na rzecz woli Boej, bo tylko w ten sposb mona miowa w sposb doskonay. Jeliby kto posiada majtno tego wiata i widzia, e brat jego cierpi niedostatek, a zamkn przed nim swe serce, jak moe trwa w nim mio Boga? (1 J 3,17).

Droga monastycyzmu to wanie realizacja tego wezwania, aby na przekr caemu wiatu poda za umiowanym Mistrzem. Zreszt sam Mistrz, Jezus Chrystus, wskaza drog monastycyzmu, gdy po chrzcie w Jordanie zosta wyprowadzony przez Ducha na pustyni, gdzie przeby czterdzieci dni, kuszony przez szatana, y tam wrd zwierzt, anioowie za usugiwali Mu (Mk 1,13). Tak samo jak w przypadku chrztu -- ktrego przecie jako Bg nie musia przyjmowa, ale przyj go po to, aby uwici wody i ustanowi wity sakrament Kocioa -- w ten sam sposb rwnie uwici Swoim przykadem drog wyrzeczenia i ascezy. Zreszt nawet pniej, podczas goszenia Ewangelii Chrystus czsto usuwa si od ludzi, a nawet od swoich uczniw, i udawa si samotnie na gr, aby pozostawa tam sam na sam ze Swoim Ojcem. Przecie nie dlatego, eby w jakimkolwiek momencie by od Niego oddalony, albo eby potrzebowa jakiego oczyszczenia czy odpoczynku od czasu do czasu, ale wycznie po to, aby da ludziom przykad i uwici drog samotnoci i ascezy.

Chrystus pokaza rwnie chrzecijanom, jak maj odpiera kuszenia szatana, ktry zawsze atakuje ludzi porzucajcych ten wiat, i ktry, generalnie rzecz biorc, namawia mnichw do odwrcenia si od Boga i powrotu do wiata i jego spraw poprzez rne rodzaje grzechw, najczciej poprzez pych i namitnoci. Przypomnijmy sobie odpowiedzi Chrystusa kategorycznie odrzucajce wszelkie kuszenie: Nie samym chlebem yje czowiek, lecz kadym sowem, ktre pochodzi z ust Boych; Nie bdziesz wystawia na prb Pana, Boga swego; Id precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, bdziesz oddawa pokon i Jemu samemu suy bdziesz (Mt 4, 4-10).

Chrzecijanie powinni we wszystkim naladowa swojego Mistrza, zreszt Chrystus wyranie to nakaza: Jeli kto chce pj za Mn, niech si zaprze samego siebie, niech wemie krzy swj i niech Mnie naladuje (Mt 16,24). Oznacza to, e tak jak Chrystus wyrzek si swojej woli i wypenia wol Swojego Ojca, tak i my powinnimy przesta wypenia swoj wol, i nawet pord najwikszych trudnoci i na przekr caemu wiatu, pord przeladowa i drwin powinnimy zawsze powtarza za Chrystusem: Lecz nie to, co Ja chc, ale to, co Ty niech si stanie! (Mk 14,36). Naladowanie Chrystusa wymaga kroczenia po wskiej i ciernistej drodze, gdy brama do Krlestwa Boego jest ciasna i niewielu j znajduje (por. Mt 7,14). Jeeli kto powanie myli o zbawieniu swojej duszy musi przygotowa si na cikie i bardzo bolesne przejcia, musi oswoi si z najgorszym cierpieniem, by przygotowanym na wszelk strat, na wygnanie i na mier, albowiem przez wiele uciskw trzeba nam wej do krlestwa Boego (Dz 14,22). Powiadcza to te w. Pawe, ktry napisa: wszystkich, ktrzy chc y zbonie w Chrystusie Jezusie, spotkaj przeladowania (2 Tym 3,12).

Dlatego te droga monastycyzmu od samego pocztku zakada cakowite wyrzeczenie si wszelkich ziemskich przywiza, aby chrzecijanie zawsze byli przygotowani, ze wzgldu na mio Chrystusa, porzuci ten wiat, bez najmniejszego nawet zawahania czy niepewnoci. Chrystus przepowiedzia swoim naladowcom: zaprawd, powiadam wam: wy bdziecie paka i zawodzi, a wiat si bdzie weseli. Wy bdziecie si smuci, ale smutek wasz zamieni si w rado (J 16,20).

Przeczysta Bogurodzica jest rwnie wielk opiekunk monastycyzmu, waciwie caym swoim yciem daa Ona przykad ycia mniszego, to znaczy cakowitego odwrcenia si od spraw wiata oraz doskonaego wyrzeczenia si wasnej woli. Wanie jej zgoda na wol Boga, niech mi si stanie wedug twego sowa (k 1,38) umoliwia Bogu Wcielenie i dokonanie dziea zbawienia. Mnisi i mniszki poprzez skadane Bogu luby ubstwa, posuszestwa i czystoci cielesnej staraj si swoje ycie upodobni w jak najwikszym stopniu do ycia Przeczystej Bogurodzicy. Trzeba tutaj przypomnie, e Bogurodzica majc trzy lata zostaa przez swoich rodzicw -- witych Joachima i Ann -- ofiarowana jako dzikczynienie Bogu i ca modo spdzia w wityni Jerozolimskiej dzielc swj czas na prac i modlitw. Jej jedynym opiekunem i wychowawc by sam Bg Wszechmogcy, ktry poprzez niezliczone aski, poprzez swoich Aniow i Archaniow opiekowa si Bogurodzic, i pozwoli Jej pozna najwysze niebiosa poprzez modlitw i kontemplacj. Bogurodzica mieszkajc w wityni pragna w sposb najdoskonalszy wypeni przykazanie Boe Bdcie witymi, bo Ja jestem wity, Pan, Bg wasz! (Kp 19,2). To dlatego wanie podczas wszystkich wit powiconych Przeczystej Bogurodzicy zawsze czyta si tekst Ewangelii w. ukasza o Marcie i Marii, gdzie Chrystus pochwala postaw kontemplacji i oderwania si od trosk wiatowych: Marto, Marto, troszczysz si i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obraa najlepsz czstk, ktrej nie bdzie pozbawiona (k 10,41-42).

Wedug w. Grzegorza Palamasa ycie Przeczystej Bogurodzicy w wityni Jerozolimskiej jest niedocignionym przykadem hezychazmu. Wedug niego Bogurodzica postanowia umieci swoje serce, umys i dusz w Bogu, i jako pierwsza usilnie staraa si modli nieustannie. Zrozumiaa te, e najlepszym sposobem modlitwy i dialogu z Bogiem jest wite milczenie i wyciszenie umysu, dlatego te odrzucia wszelkie sprawy wiatowe i odsuna si od wiata zewntrznego. Ju przebywajc w wityni wstawiaa si za cay rd ludzki i bagaa o Boe miosierdzie nad nim. Widzimy wic, e Bogurodzica bya pierwsz z ludzi, ktra wskazaa now drog wiodc do Boga poprzez wyciszenie myli, oczyszczenie serca i przebywanie w nieustannej modlitwie. Wznoszc si wysoko ponad cae stworzenie Przeczysta Bogurodzica kontemplowaa Bo chwa daleko gbiej i w sposb bardziej doskonay ni prawodawca Mojesz, i miaa udzia w Boskiej asce w taki sposb, ktry nie tylko uwica sowa, a nawet cae serce i umys. T drog pokazan przez Bogurodzic podali wszyscy pniejsi mnisi i mniszki, a jest to droga doskonaego posuszestwa woli Boej.

Innym jeszcze wielkim patronem ycia mniszego jest oczywicie w. Jan Chrzciciel. Chrystus zawiadczy o nim: On jest tym, o ktrym napisano: Oto Ja posyam mego wysaca przed Tob, aby Ci przygotowa drog. Midzy narodzonymi z niewiast nie powsta wikszy od Jana Chrzciciela (Mt 11,10-11). w. Jan ju w onie swojej matki, w. Elbiety, zosta napeniony Duchem witym i poprzez poruszenie w jej onie pierwszy raz zawiadczy o obecnoci Zbawiciela w wiecie. Ju jako mae dziecko straci ojca, w. Zachariasza, zabitego przez ydw midzy przybytkiem a otarzem (Mt 23,34). W czasie przeladowa krla Heroda, ktry postanowi zabi wszystkie dzieci w Judei poniej drugiego roku ycia, w. Elbieta musiaa uchodzi ze swym dziecitkiem na pustyni, gdzie ukrya maego Jana w jaskini. Niedugo potem rwnie opucia ten wiat pozostawiajc w. Jana sierot.

ycie witego Jana na pustyni to ycie cakowitego oddania si Bogu. Bardzo istotne jest, e zapowiadajcy nadejcie Boga Wcielonego, ostatni prorok Starego Prawa, poprzednik Chrystusa, pojawia si na pustyni, a wic nie w wielkim miecie, nie w paacu, nawet nie w wityni Jerozolimskiej, ale wanie na pustyni. Oznacza to, e wszyscy poszukujcy Boga musz wyj ze swoich domostw, z miast i ze wity, i uda si na pustyni, gdy nie sposb znale Boga w tym wiecie. Taka te zawsze bdzie droga monastycyzmu.

Nauka witego Jana koncentruje si wok pokuty za uczynione grzechy -- wic znowu mamy do czynienia z wezwaniem do penienia uczynkw, ktre nazywane s owocem nawrcenia (Mt 3,8). w. Jan przyrwna ludzi do drzew, ktre ulegaj sile siekiery gospodarza; drzewo, ktre nie wydaje tego dobrego owocu bdzie wycite i w ogie wrzucone (Mt 3,10). Pokuta to penienie uczynkw jakby przeciwstawnych do popenionych grzechw, na przykad jeli kto krad, uczynkiem pokuty jest zwrot zagrabionego mienia, aby zamiast chciwoci w czowieku wzrastaa hojno i wola rozdawania jamuny. Oglnie rzecz biorc pokuta prowadzi do zaprzeczenia grzechowi poprzez przeciwstawne mu cnoty powcigliwoci: czy to chodzi o jedzenie, czy gniew, czy niesprawiedliwo, czy nieczysto cielesn, czy pych i samouwielbienie, czy jakikolwiek inny grzech. Wane jest to, e pokuta to konkretne czyny, ktre s w stanie powstrzyma grzeszne skonnoci tkwice w kadym czowieku, wedle wezwania Apostoa Piotra: Pokutujcie wic i nawrcie si, aby grzechy wasze zostay zgadzone (Dz 3,19).

Natomiast niepenienie uczynkw pokuty jest rwnoznaczne ze zgod na grzech w nas, oznacza nasze trwanie w grzechu. Bez podjcia wysiku z naszej strony grzech zaczyna zdobywa coraz wiksz przewag i dominowa w naszym yciu -- do tego stopnia, e skuteczne przeciwstawienie si mu wydaje si nam niemoliwe. Jednak dziki asce Jezusa Chrystusa moliwe jest rozpoczcie pokuty i rozpoczcie ycia na pustyni, gdy uczciwa i arliwa pokuta zawsze prowadzi na pustyni. Czowiek chce si odsun jak najdalej od pokus tego wiata i jego brudu duchowego, z ktrego gdzie indziej trudno byoby si otrzsn. Istota pokuty to wanie porzucenie tego wiata i jego blichtru, gdy troski tego wiata, uuda bogactwa i inne dze wciskaj si i zaguszaj sowo, tak e zostaje bezowocne (Mk 4,19).

Zbawienie w czasach ostatecznych

Jeeli rzeczywicie chcemy zosta uczniami Chrystusa musimy odpowiedzie sobie na pytanie: Co jest, a co nie jest penieniem woli Boga? To pytanie musimy sobie stawia w kadej chwili, w kadej sytuacji, musimy bada z ca roztropnoci i najlepsz wiedz, aby t wol potem peni z penym posuszestwem, pomimo wszelkich trudnoci i przeszkd. Bo nie jest atwo czowiekowi kategorycznie i cakowicie odwrci si od grzechu. Jednak pomimo tych wszystkich przeszkd, z ktrych najwikszymi s atwe usprawiedliwienia, ktrych zwyklimy sobie dostarcza, z ca pewnoci powinnimy zdecydowanie odwrci si tyem do grzechu wiata. Niech pomocna bdzie krtka rada w. Jana Klimaka: "Pocztek pokoju wewntrznego stanowi oddalenie wszelkiego zamtu, ktry wprowadza zamieszanie w gbi duszy. Kocowy jej punkt -- to wyzbycie si lku w obliczu wszelkich zamtw i pozostawanie wrd nich niewzruszonym" (stopie 27).

Trzeba pamita, e wspczesna wiatowa polityka -- w tym rwnie wiatowa religia ekumeniczna -- kreowana jest przez diaba i jego sugi, i w adnym wypadku nie naley si ich kamstwami ani za bardzo przejmowa, ani zbytnio interesowa. Historia wiata to historia oddawania coraz wikszej wadzy szatanowi, zarwno w sensie politycznym jak i religijnym; zastpowanie prawa Boego -- prawem demonkracji, woli Boej -- wol szatana. Waciwie wszystkie pastwa s obecnie rzdzone przez mniej lub bardziej jawnych wrogw Chrystusa, ktrych polityczny rodowd wywodzi si z krgw masonerii, lub jest bardzo blisko z masoneri zwizany. Trzeba pamita, e rol chrzecijan nie jest walka z nimi o wadz nad wiatem -- my naleymy do innego porzdku i do innego Krlestwa -- jednak z drugiej strony nigdy nie naley podporzdkowywa si tej samozwaczej wadzy, ani tym bardziej akceptowa prowadzonej przez ni nachalnej agitacji i propagandy antychrzecijaskiej, ani nasilajcej si obsesyjnej walki z Prawem Boym i Kocioem. Tu naley sta na mocnym fundamencie wiary w Chrystusa, Pisma witego i Tradycji, i dawa wiadectwo Prawdzie, a do ostatniego tchnienia.

Bardzo wane jest to zdecydowane trwanie w Ortodoksji. Antychryst bdzie z uporem budowa faszywy Koci, ktry z pozoru bdzie mia wszystkie prerogatywy prawdziwego Kocioa, z jedn rnic -- Chrystusa bdzie si stara zastpi sob samym. Musimy zawsze pamita o tym, e Koci to nie jest ziemsk organizacj, przynalen do porzdku wiatowego, ktra ma monopol na prowadzenie interesu zwanego "zbawieniem duszy", i ktrej przewodz jacy duchowni i hierarchowie, ktrzy z kolei maja jaki wyjtkowy patent na prawd. Koci to Ciao Jezusa Chrystusa, a Gow Kocioa jest On Sam (por. Ef 1.22-23; Kol 1:18,24). Koci to spoeczno ludzi ochrzczonych w imi Przenajwitszej Trjcy, zjednoczonych Duchem witym poprzez wyznawanie witej ortodoksyjnej wiary, ktrzy staraj si w uwicony Tradycj sposb przestrzega przykaza i przynosi owoce nawrcenia. Koci ju nie przynaley do wiata -- posuchajmy pieni cherubiskiej, ktra zawsze piewana jest na pocztku liturgii wiernych, a ktra oddaje wanie mistyczny charakter Kocioa: "My, ktrzy Cherubinw mistycznie przedstawiamy, i yciodajnej Trjcy trjwity hymn piewamy, odrzumy teraz wszelk ycia trosk. Abymy przyjli Krla wszystkich, ktrego niewidzialnie otaczaj Aniow zastpy. Alleluja."

Jednak jeszcze raz podkrel fakt, e mistycyzm Kocioa nigdy nie oznacza jego biernoci ani fatalizmu, kacego bezczynnie oczekiwa Boych wyrokw. Apostoowie i wici zawsze mocno stpali po ziemi i widzieli sprawy wiatowe takimi, jakimi s, widzieli wic wyranie diabelskie kamstwa i zwalczali je poprzez wiato prawdy. Jak pisaem wczeniej, kady czowiek skazany jest na walk ze zem, i nie moe od tej walki uciec, ani schowa si przed ni. Odwrcenie si od wiata nie oznacza wic postawy biernoci wobec niego. Wynika to chociaby z mioci, ktra nigdy nie przyzwala na jakiekolwiek zo, ale jest postaw gbokiej odpowiedzialnoci za siebie samych, swoich bliskich, za ojczyzn ziemsk i wszystkich blinich wokoo. Kocha, to znaczy walczy ze zem -- jeli to moliwe, to nawet za innych, ktrzy nie umiej tego robi. Przykadem takiej walki jest na przykad walka z aborcj, z pornografi, z dewiacjami, co mona poczy pod wsplnym mianownikiem walki z grzechem rozwizoci seksualnej, ogromnie rozpowszechnionym we wspczesnym wiecie. W dzisiejszych czasach doszo ju nawet do tego, e odwagi wymaga ju samo cytowanie tekstu Pisma witego, chociaby takiego fragmentu listu do w. Pawa Apostoa do Koryntian: Czy nie wiecie, e niesprawiedliwi nie posid krlestwa Boego? Nie udcie si! Ani rozpustnicy, ani bawochwalcy, ani cudzoonicy, ani rozwili, ani mczyni wspyjcy z sob, ani zodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedzicz krlestwa Boego (1 Kor 6,8-9). Postawa mioci kae nam wci przypomina ludziom t niepopularn i niechcian przez nich prawd, poniewa prawda ma t waciwo, e nie moe nigdy zosta zniesiona, uniewaniona ani obalona, na przykad w drodze demokratycznego gosowania. Prawda zawsze pozostaje niezmienna i dotyczy wszystkich ludzi bez wyjtku. A naszym obowizkiem jest gosi prawd.

Aby jednak to czyni musimy sami wedle tej prawdy postpowa -- nie ma chyba nic gupszego jak goszenie drogi zbawienia nie podajc samemu t drog. Musimy niezwykle uwaa, abymy sami nie odpadli. Niestety atwo jest da si zwie i ulec kamstwu -- podnie si z niego jest ju trudniej, a najtrudniej jest cakowicie si na kamstwo uodporni. Oczywicie sposoby prowadzenia walki duchowej pozostaj niezmienne poprzez tysiclecia. Przede wszystkim jest to modlitwa i post, i ten miecz obosieczny zawsze naley trzyma blisko siebie, na podordziu, aby nigdy nie da si zaskoczy szatanowi. Wemy przykad ze w. Pawa, ktry tak pisa o sobie: lecz poskramiam moje ciao i bior je w niewol, abym innym goszc nauk, sam przypadkiem nie zosta uznany za niezdatnego (1 Kor 9,27). Oczywicie nie mwi tutaj o ascezie Ojcw Pustyni i ich uczniw, bo w dzisiejszych czasach trudno jest pdzi ywot pustelnika. Jednak podstawowe formy ascezy, czyli post w rod i pitek oraz wszystkie posty przepisane przez wit Cerkiew naley bezwzgldnie zachowywa. Nigdy nie naley dawa posuchu hierarchom-nowinkarzom znoszcym jakiekolwiek posty, albo w jakikolwiek sposb je rozluniajcym!

Przypomnijmy tutaj krtk definicj chrzecijanina dan przez w. Serafina z Sarowa. Ot pewnego razu witego Starca odwiedzia kobieta proszc go o wyjawienie, kto bdzie najlepszym kandydatem na ma jej crki. wity Serafin tylko tak jej poradzi: "Przede wszystkim dowiedz si, czy ten kawaler wybrany przez twoj crk za towarzysza ycia zachowuje posty. Bo jeeli nie zachowuje on postw, to nie jest on w ogle chrzecijaninem, nawet jeeli podawaby si za niego".

Post to nie tylko wstrzemiliwo od jedzenia smakowitych i obfitych posikw, to rwnie wstrzemiliwo cielesna, czysto duchowa, rezygnacja z gupich filmw, telewizji, radia, prasy, internetu -- tego wszystkiego, co wspczesny czowiek codziennie "zjada" w ogromnej iloci. W to miejsce najbardziej polecan lektur jest Pismo wite, zwaszcza Psalmy i Nowy Testament. Ktokolwiek mnie posucha i sprbuje "odywia" si przez jaki czas samymi tekstami Pisma witego, ten sam zobaczy i poczuje rnic, wielk jako tego zapomnianego "poywienia", dajcego siy i duchowe wiato.

Post to rwnie unikanie tak zwanych rozrywek wiatowych, z ca jego demoniczn sztuk, literatur, muzyk. Jest to te unikanie imprez sportowych, niesychanie popularnych we wspczesnym wiecie. Post to po prostu unikanie "zabijania czasu", a wrcz przeciwnie, jest on przeywaniem danego nam czasu do koca, od pierwszej do ostatniej chwili. Post to rwnie wstrzemiliwo w mwieniu, unikania niepotrzebnych sporw, albo jaowych dyskusji, jest to poruszanie si w ciszy. Post to take unikanie wypoczynku, czyli tzw. rekreacji. Wielcy wici unikali nawet snu, aby nie dawa ciau ani na chwil wytchnienia, poniewa: "Nie jest dobrze dawa sobie we wszystkim wytchnienie. Ten kto tak postpuje yje tylko dla siebie, nie dla Boga; albowiem taki czowiek nie moe odrzuci wasnej woli" (Filokalia, 133 odpowied w. Barsanufiusza).

W tych trudnych czasach dobrze jest mie ojca duchowego, najlepiej mnicha i wszystko czyni z jego duchowym bogosawiestwem. Daje to prawdziwy komfort, wielkie duchowe wiato i modlitewne wsparcie -- ten kto dowiadczy opieki prawdziwego ojca duchowego wie, o czym tutaj pisz. Nie jest niestety atwo o kogo takiego -- jak ju pisaem, monastycyzm chrzecijaski zosta zaatakowany w pierwszej kolejnoci i teraz pozostay tylko niedobitki po tej diabelskiej krucjacie. Trzeba jednak zdawa sobie spraw, e bez opieki ojca duchowego nasze postpy bd wydatnie ograniczone, a wiele rzeczy bdzie nieosigalnych, gdy nie sposb dowiadczy pewnych prawd bez porednictwa witego ojca. w. Jan Klimak tak okreli rol mnichw na ziemi: "Anioowie s wiatoci dla mnichw, mnisi za s wiatem dla wszystkich ludzi" (stopie 26).

Trzeba moe przypomnie tutaj, e sam Chrystus podkrela wielkie znaczenie postu i modlitwy, kiedy Jego uczniowie nie mogli wygna demonw z optanego chopca. Powiedzia im wtedy jasno: Ten rodzaj zych duchw wyrzuca si tylko modlitw i postem (Mt 17,21). w. Teofan Pustelnik, wielki hierarcha i asceta, komentujc ten fragment tak zapytuje: "Czy mona sdzi, e jeeli brakuje modlitwy i postu, to demony ju s obecne". I odpowiada nastpujco: "Tak. Demony, kiedy wchodz w czowieka nie zawsze zdradzaj od razu swoj obecno, ale ukrywaj si, podstpnie uczc swojego nosiciela wszelkiego za i odcigajcego go od dobra. Taki czowiek moe by przekonany, e wszystko co czyni jest jego wasnym wyborem, podczas gdy tak naprawd peni on wol swego wroga. Ale jak tylko rozpocznie on post i modlitw, wrg natychmiast go opuci i ucieknie gdzie indziej, czekajc na okazj powtrnego zamieszkania w jego ciele, i wrci z powrotem, jeeli tylko post i modlitwa zostan porzucone."

Widzimy wic, e kady, kto chce spdzi swj czas na rozrywce i zabawie, a nie myli wcale o wyrzeczeniu si grzechu, o samozaparciu i o ofierze dla Chrystusa, ale wci zezwala sobie na wszelk moliw cielesn przyjemno, ten w ogle nie jest chrzecijaninem. Majc to na uwadze staroytny wielki asceta, Bogosawiony Izaak Syryjczyk naucza nastpujco: "Droga Boga to codzienny krzy. Nikt nie wzniesie si do nieba yjc przyjemnie (to znaczy wygodnie, beztrosko, w zadowoleniu z siebie, bez nieustannych zmaga). A wiemy, gdzie koczy si cieka przyjemnoci. To jest ta szeroka brama i przestronna droga ktra, wedle sw Samego Zbawiciela, prowadzi do zguby (Mt 7,13)".

Wspczesny wiat stara si cakowicie zawadn nad umysami ludzi, i wanie dlatego niezliczone media staraj si dostarcza ludziom jak najwicej rozrywek, imprez, igrzysk i spektakli. Ludzie przed oczami zamiast stworzonego przez Boga wiata maja nieustajce wielkie "show" spreparowane przez specw od marketingu i reklamy. Oprcz tego diabe rzdzcy wiatem stara si kontrolowa kadego czowieka bez wyjtku. Wedle sw Ksigi Objawienia, w czasach ostatecznych kady czowiek bdzie musia oddawa cze wizerunkowi bestii, bdzie zmuszony te do wzicia znamienia bestii na czoo, albo na rk. Bez tego znamienia nic nie bdzie mg ani kupi ani sprzeda, czyli grozi mu bdzie ubstwo i gd (por. Ap 13,16). Coraz bardziej jaskrawo bdzie stawa przed nami wybr: albo dobra doczesne wraz z "pokojem i bezpieczestwem" w wydaniu masonw, albo przeladowanie i mier.

Niech kady dokonujc tych wyborw pamita przestrog w. Jana Teologa: Jeli kto wielbi Besti, i obraz jej, i bierze sobie jej znami na czoo lub rk, ten rwnie bdzie pi wino zapalczywoci Boga przygotowane, nie rozcieczone, w kielichu Jego gniewu; i bdzie katowany ogniem i siark wobec witych aniow i wobec Baranka. A dym ich katuszy na wieki wiekw si wznosi i nie maj spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu, i ten, kto bierze znami jej imienia. Tu si okazuje wytrwao witych, tych, ktrzy strzeg przykaza Boga i wiary Jezusa. (Ap 14, 9-12).

To, co nam zostaje do zrobienia to wyjcie z tej Sodomy i Gomory, z tego duchowego Babilonu, tak jak ongi wyszed z niej Lot tu przed straszn zagad. Wzywa nas do tego Sam Bg: Ludu mj, wyjdcie z niej, bycie nie mieli udziau w jej grzechach i adnej z jej plag nie ponieli: bo grzechy jej narosy -- a do nieba, i wspomnia Bg na jej zbrodnie (Ap 18, 4-5). Oto tak jak pierwszy wiat doszedszy do wielkiego odstpstwa od Boga zosta zalany wodami potopu (Kiedy za Bg widzia, e wielka jest niegodziwo ludzi na ziemi i e usposobienie ich jest wci ze, aowa, e stworzy ludzi na ziemi, i zasmuci si (Rdz 6,5-6)), tak ten obecny wiat bdzie spalony ogniem, czego zapowiedzi byo spustoszenie Sodomy i Gomory, co potwierdzaj sowa witych Apostow: Miasta Sodom i Gomor obrciwszy w popi skaza na zagad dajc przykad (kary) tym, ktrzy bd yli bezbonie (2P 2,6) oraz: jak Sodoma i Gomora i w ich ssiedztwie (pooone) miasta - w podobny sposb jak one oddawszy si rozpucie i podaniu cudzego ciaa - stanowi przykad przez to, e ponosz kar wiecznego ognia (Jd 1,7).

A wic nie zwlekajc wyjdmy z tego Babilonu i udajmy si w podr poprzez pustyni, w pielgrzymk naszego ycia, prowadzeni wiatem gwiazdy i piewem Aniow, do Domu Chleba, gdzie w wielkim opuszczeniu, w ciemnej pieczarze, wrd zwierzt, rodzi si nasz Zbawiciel, Bg Przedwieczny, Stworzyciel Nieba i Ziemi. Tylko On jest w stanie wyrwa nas z mocy zego i tylko On moe da nam ycie wieczne. Oto Mdro Najwysza, oto wiato Przenajwitszej Trjcy, Ojca, Syna i witego Ducha. Amen.

Boe Narodzenie 2008

Marek Ddela

PS. Na zakoczenie proponuj ludziom pragncym zbawienia swojej duszy lektur Listu Powszechnego witego Jakuba Apostoa. Mam nadziej, e list ten poderwie wielu zagubionych, letnich chrzecijan ze stanu paraliu i apatii, ze stanu duchowej hipnozy, i pobudzi ich do walki o swoje zbawienie.

Jakub, suga Boga i Pana Jezusa Chrystusa, le pozdrowienie dwunastu pokoleniom w rozproszeniu. Za pen rado poczytujcie to sobie, bracia moi, ilekro spadaj na was rne dowiadczenia. Wiedzcie, e to, co wystawia wasz wiar na prb, rodzi wytrwao. Wytrwao za winna by dzieem doskonaym, abycie byli doskonali, nienaganni, w niczym nie wykazujc brakw. Jeli za komu z was brakuje mdroci, niech prosi o ni Boga, ktry daje wszystkim chtnie i nie wymawiajc; a na pewno j otrzyma. Niech za prosi z wiar, a nie wtpi o niczym. Kto bowiem ywi wtpliwoci, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. Czowiek ten niech nie myli, e otrzyma cokolwiek od Pana, bo jest mem chwiejnym, niestaym we wszystkich swych drogach. Niech si za ubogi brat chlubi z wyniesienia swego, bogaty natomiast ze swego ponienia, bo przeminie niby kwiat polny. Wzeszo bowiem palce soce i wysuszyo k, kwiat jej opad, a pikny jej wygld zgin. Tak te bogaty przeminie w swoich poczynaniach. Bogosawiony m, ktry wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany prbie, otrzyma wieniec ycia, obiecany przez Pana tym, ktrzy Go miuj. Kto doznaje pokusy, niech nie mwi, e Bg go kusi. Bg bowiem ani nie podlega pokusie ku zemu, ani te nikogo nie kusi. To wasna podliwo wystawia kadego na pokus i nci. Nastpnie podliwo, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi mier. Nie dajcie si zwodzi, bracia moi umiowani! Kade dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonay zstpuj z gry, od Ojca wiate, u ktrego nie ma przemiany ani cienia zmiennoci. Ze swej woli zrodzi nas przez sowo prawdy, bymy byli jakby pierwocinami Jego stworze. Wiedzcie, bracia moi umiowani: kady czowiek winien by chtny do suchania, nieskory do mwienia, nieskory do gniewu. Gniew bowiem ma nie wykonuje sprawiedliwoci Boej. Odrzucie przeto wszystko, co nieczyste, oraz cay bezmiar za, a przyjmijcie w duchu agodnoci zaszczepione w was sowo, ktre ma moc zbawi dusze wasze. Wprowadzajcie za sowo w czyn, a nie bdcie tylko suchaczami oszukujcymi samych siebie. Jeeli bowiem kto przysuchuje si tylko sowu, a nie wypenia go, podobny jest do czowieka ogldajcego w lustrze swe naturalne odbicie. Bo przyjrza si sobie, odszed i zaraz zapomnia, jakim by. Kto za pilnie rozwaa doskonae Prawo, Prawo wolnoci, i wytrwa w nim, ten nie jest suchaczem skonnym do zapominania, ale wykonawc dziea; wypeniajc je, otrzyma bogosawiestwo Jeeli kto uwaa si za czowieka religijnego, lecz udzc serce swoje nie powciga swego jzyka, to pobono jego pozbawiona jest podstaw. Religijno czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca wyraa si w opiece nad sierotami i wdowami w ich utrapieniach i w zachowaniu siebie samego nieskalanym od wpyww wiata.

Bracia moi, niech wiara wasza w Pana naszego Jezusa Chrystusa uwielbionego nie ma wzgldu na osoby. Bo gdyby przyszed na wasze zgromadzenie czowiek przystrojony w zote piercienie i bogat szat i przyby take czowiek ubogi w zabrudzonej szacie, a wy spojrzycie na bogato odzianego i powiecie: Usid na zaszczytnym miejscu, do ubogiego za powiecie: Sta sobie tam albo usid u podnka mojego, to czy nie czynicie rnic midzy sob i nie stajecie si sdziami przewrotnymi? Posuchajcie, bracia moi umiowani! Czy Bg nie wybra ubogich tego wiata na bogatych w wierze oraz na dziedzicw krlestwa przyobiecanego tym, ktrzy Go miuj? Wy za odmwilicie ubogiemu poszanowania. Czy to nie bogaci uciskaj was bezwzgldnie i nie oni cign was do sdw? Czy nie oni bluni zaszczytnemu Imieniu, ktre wypowiedziano nad wami? Jeli przeto zgodnie z Pismem wypeniacie krlewskie Prawo: Bdziesz miowa bliniego swego jak siebie samego, dobrze czynicie. Jeeli za kierujecie si wzgldem na osob, popeniacie grzech, i Prawo potpi was jako przestpcw. Choby kto przestrzega caego Prawa, a przestpiby jedno tylko przykazanie, ponosi win za wszystkie. Ten bowiem, ktry powiedzia: Nie cudzo, powiedzia take: Nie zabijaj. Jeeli wic nie popeniasz cudzostwa, jednak dopuszczasz si zabjstwa, jeste przestpc wobec Prawa. Mwcie i czycie tak, jak ludzie, ktrzy bd sdzeni na podstawie Prawa wolnoci. Bdzie to bowiem sd nieubagany dla tego, ktry nie czyni miosierdzia: miosierdzie odnosi triumf nad sdem. Jaki z tego poytek, bracia moi, skoro kto bdzie utrzymywa, e wierzy, a nie bdzie spenia uczynkw? Czy (sama) wiara zdoa go zbawi? Jeli na przykad brat lub siostra nie maj odzienia lub brak im codziennego chleba, a kto z was powie im: Idcie w pokoju, ogrzejcie si i najedzcie do syta! - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebuj dla ciaa - to na co si to przyda? Tak te i wiara, jeli nie byaby poczona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Ale moe kto powiedzie: Ty masz wiar, a ja speniam uczynki. Poka mi wiar swoj bez uczynkw, to ja ci poka wiar ze swoich uczynkw. Wierzysz, e jest jeden Bg? Susznie czynisz - lecz take i ze duchy wierz i dr. Chcesz za zrozumie, nierozumny czowieku, e wiara bez uczynkw jest bezowocna? Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynkw zosta usprawiedliwiony, kiedy zoy syna Izaaka na otarzu ofiarnym? Widzisz, e wiara wspdziaa z jego uczynkami i przez uczynki staa si doskonaa. I tak wypenio si Pismo, ktre mwi: Uwierzy przeto Abraham Bogu i poczytano mu to za sprawiedliwo, i zosta nazwany przyjacielem Boga. Widzicie, e czowiek dostpuje usprawiedliwienia na podstawie uczynkw, a nie samej tylko wiary. Podobnie te nierzdnica Rachab, ktra przyja wysannikw i inn drog odprawia ich, czy nie dostpia usprawiedliwienia za swoje uczynki? Tak jak ciao bez ducha jest martwe, tak te jest martwa wiara bez uczynkw.

Niech zbyt wielu z was nie uchodzi za nauczycieli, moi bracia, bo wiecie, i tym bardziej surowy czeka nas sd. 

Wszyscy bowiem czsto upadamy. Jeli kto nie grzeszy mow, jest mem doskonaym, zdolnym utrzyma w ryzach take cae ciao. Jeeli przeto zakadamy koniom wdzida do pyskw, by nam byy posuszne, to kierujemy caym ich ciaem. Oto nawet okrtom, cho tak s potne i tak silnymi wichrami miotane, niepozorny ster nadaje taki kierunek, jak odpowiada woli sternika. Tak samo jzyk, mimo e jest maym organem, ma powd do wielkich przechwaek. Oto may ogie, a jak wielki las podpala. Tak i jzyk jest ogniem, sfer nieprawoci. Jzyk jest wrd wszystkich naszych czonkw tym, co bezczeci cae ciao i sam trawiony ogniem piekielnym rozpala krg ycia. Wszystkie bowiem gatunki zwierzt i ptakw, gadw i stworze morskich mona ujarzmi i rzeczywicie ujarzmia je natura ludzka. Jzyka natomiast nikt z ludzi nie potrafi okiezna, to zo niestateczne, pene zabjczego jadu. Przy jego pomocy wielbimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na podobiestwo Boe. Z tych samych ust wychodzi bogosawiestwo i przeklestwo. Tak by nie moe, bracia moi. Czy z tej samej szczeliny rda wytryska woda sodka i gorzka? Czy moe, bracia moi, drzewo figowe rodzi oliwki albo winna latorol figi? Take sone rdo nie moe wyda sodkiej wody. Kto spord was jest mdry i rozsdny? Niech wykae si w swoim nienagannym postpowaniu uczynkami dokonanymi z agodnoci waciw mdroci. Natomiast jeeli ywicie w sercach waszych gorzk zazdro i skonno do ktni, to nie przechwalajcie si i nie sprzeciwiajcie si kamstwem prawdzie. Nie na tym polega zstpujca z gry mdro, ale mdro ziemska, zmysowa i szataska. Gdzie bowiem zazdro i dza sporu, tam te bezad i wszelki wystpek.Mdro za (zstpujca) z gry jest przede wszystkim czysta, dalej, skonna do zgody, ustpliwa, posuszna, pena miosierdzia i dobrych owocw, wolna od wzgldw ludzkich i obudy. Owoc za sprawiedliwoci siej w pokoju ci, ktrzy zaprowadzaj pokj. 

Skd si bior wojny i skd ktnie midzy wami? Nie skdind, tylko z waszych dz, ktre walcz w czonkach waszych. Podacie, a nie macie, ywicie mordercz zazdro, a nie moecie osign. Prowadzicie walki i ktnie, a nic nie posiadacie, gdy si nie modlicie. Modlicie si, a nie otrzymujecie, bo si le modlicie, starajc si jedynie o zaspokojenie swych dz. Cudzoonicy, czy nie wiecie, e przyja ze wiatem jest nieprzyjani z Bogiem? Jeeli wic kto zamierzaby by przyjacielem wiata, staje si nieprzyjacielem Boga. A moe utrzymujecie, e na prno Pismo mwi: Zazdronie poda On ducha, ktrego w nas utwierdzi? Daje za tym wiksz ask: Dlatego mwi: Bg sprzeciwia si pysznym, pokornym za daje ask. Bdcie wic poddani Bogu, przeciwstawiajcie si natomiast diabu, a ucieknie od was. Przystpcie bliej do Boga, to i On zbliy si do was. Oczycie rce, grzesznicy, uwicie serca, ludzie chwiejni! Uznajcie wasz ndz, smucie si i paczcie. miech wasz niech si obrci w smutek, a rado w przygnbienie. Unicie si przed Panem, a wywyszy was. Bracia, nie oczerniajcie jeden drugiego. Kto oczernia brata swego lub sdzi go, uwacza Prawu i osdza Prawo. Skoro za sdzisz Prawo, jeste nie wykonawc Prawa, lecz sdzi. Jeden jest Prawodawca i Sdzia, w ktrego mocy jest zbawi lub potpi. A ty kime jeste, by sdzi bliniego? Teraz wy, ktrzy mwicie: Dzi albo jutro udamy si do tego oto miasta i spdzimy tam rok, bdziemy uprawia handel i osigniemy zyski, wy, ktrzy nie wiecie nawet, co jutro bdzie. Bo czyme jest ycie wasze? Par jestecie, co si ukazuje na krtko, a potem znika. Zamiast tego powinnicie mwi: Jeeli Pan zechce, i bdziemy yli, zrobimy to lub owo. Teraz za chepicie si w swej wyniosoci. Kada taka chepliwo jest przewrotna. Kto za umie dobrze czyni, a nie czyni, grzeszy. 

A teraz wy, bogacze, zapaczcie wrd narzeka na utrapienia, jakie was czekaj. Bogactwo wasze zbutwiao, szaty wasze stay si erem dla moli, zoto wasze i srebro zardzewiao, a rdza ich bdzie wiadectwem przeciw wam i toczy bdzie ciaa wasze niby ogie. Zebralicie w dniach ostatecznych skarby. Oto woa zapata robotnikw, niwiarzy pl waszych, ktr zatrzymalicie, a krzyk ich doszed do uszu Pana Zastpw. ylicie beztrosko na ziemi i wrd dostatkw tuczylicie serca wasze w dniu rzezi. Potpilicie i zabili sprawiedliwego: nie stawia wam oporu. Trwajcie wic cierpliwie, bracia, a do przyjcia Pana. Oto rolnik czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopki nie spadnie deszcz wczesny i pny. Tak i wy bdcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjcie Pana jest ju bliskie. Nie uskarajcie si, bracia, jeden na drugiego, bycie nie popadli pod sd. Oto sdzia stoi przed drzwiami. Za przykad wytrwaoci i cierpliwoci wecie, bracia, prorokw, ktrzy przemawiali w imi Paskie. Oto wychwalamy tych, co wytrwali. Syszelicie o wytrwaoci Joba i widzielicie kocow nagrod za ni od Pana; bo Pan peen jest litoci i miosierdzia. Przede wszystkim, bracia moi, nie przysigajcie ani na niebo, ani na ziemi, ani w aden inny sposb: wasze tak niech bdzie tak, a nie niech bdzie nie, abycie nie popadli pod sd. Spotkao kogo z was nieszczcie? Niech si modli. Jest kto radonie usposobiony? Niech piewa hymny. Choruje kto wrd was? Niech sprowadzi kapanw Kocioa, by si modlili nad nim i namacili go olejem w imi Pana. A modlitwa pena wiary bdzie dla chorego ratunkiem i Pan go podwignie, a jeliby popeni grzechy, bd mu odpuszczone. Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, mdlcie si jeden za drugiego, bycie odzyskali zdrowie. Wielk moc posiada wytrwaa modlitwa sprawiedliwego.Eliasz by czowiekiem podobnym do nas i modli si usilnie, by deszcz nie pada, i nie pada deszcz na ziemi przez trzy lata i sze miesicy. I znw baga, i niebiosa spuciy deszcz, a ziemia wydaa swj plon. Bracia moi, jeliby ktokolwiek z was zszed z drogi prawdy, a drugi go nawrci, niech wie, e kto nawrci grzesznika z jego bdnej drogi, wybawi dusz jego od mierci i zakryje liczne grzechy.

© Monaster św. Cyryla i Metodego w Ujkowicach - monasterujkowice.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone.