Prawosławny monaster Św. Cyryla i Metodego

http://monasterujkowice.pl/books.php?b=1&c=12
Monaster w Ujkowicach » Wydawnictwa » Historia monasteru
okładka książkiHistoria monasteru

Historia monasteru

Format: A5
Ilość stron: 30

XII. Przez dziurkę od klucza

Kontakty ojców Nikodema i Atanazego z Prawosławiem na Podkarpaciu nie były częste. Wojny papierowe z urzędnikami, troska o zdobycie środków do życia, własnoręczne wykonywanie wszelkich prac w polu, w gospodarstwie i na budowie nie sprzyjało wyjazdom i prowadzeniu życia towarzyskiego. Do tego jeszcze dochodziło pragnienie samotności i autentycznego życia mniszego na którego wzorce ojcowie patrzyli w Ziemi Świętej obserwując mnichów etiopskich, koptyjskich, ormiańskich czy greckich. Stałe kontakty utrzymywali przecież z mniszkami monasteru św. Marii Magdaleny w Jerozolimie. Troicki Monaster z Jordanville w USA przysyłał do Ujkowic literaturę, z której ojcowie czerpali wiadomości na temat Prawosławia. Ojciec Archimandryta German z Platiny w Kalifornii przysyłał do Ujkowic "Ruskij Połomnik", który stał się elementarzem życia duchowego i monastycznego dla mnichów w Ujkowicach. Pozornie zagubieni na końcu wioski, otoczeni morzem wrogiego i zwalczającego ich katolicyzmu, znani byli przecież nie tylko w Ziemi Świętej ale i w Ameryce i Kanadzie, skąd przyjeżdżało do Ujkowic wiele osób, podziwiając to, co robią dla chwały Bożej. Na przykład znamienny był przyjazd redaktora gazety dla Kościołów orientalnych w Ameryce w niedzielę, trzy dni po rozpoczęciu protestu w Ujkowicach, który nic o tym wcześniej nie wiedział. Fotografie wywieszonych haseł i treść uchwały komitetu protestacyjnego przeciwko mnichom znane były w całej Ameryce już za tydzień, a po następnym tygodniu Rzym zareagował wysłanym do nas listem przez wizytatora białoruskiego z Londynu Aleksandra Natsona, z zapytaniem, co się dzieje w Ujkowicach, bo on takie samo pytanie otrzymał z Rzymu, gdy gazeta amerykańska opublikowała ujkowicki protest. W oczach wielu duchownych łacińskich winę za ten "bałagan" ponoszą "ruscy popi" z Ujkowic, którzy "na naszym terytorium budują moskiewskie prawosławie jako forpoczty Moskwy. Czego więc chcą jeżeli prawowierni obywatele Ujkowic chcą ich wyrzucić ze swojej wioski? Kto prosił ich o to, aby osiedlali się pod Przemyślem? Niech jadą do Moskwy!"

Wobec takich postaw ojcowie postanowili nie czekać, że coś się zmieni na lepsze. Uzgodnili z biskupem Adamem, że napiszą prośbę do Świętego Synodu P.A.K.P. o przyjęcie ich i Monasteru na łono Cerkwi Prawosławnej w Polsce. Pisali długo swoje życiorysy i motywacje. Ojciec Nikodem wspomina, że jego motywacja wynosiła kilka stron maszynopisu, pisał całą noc. Rano mieli jechać do Warszawy aby złożyć prośbę na ręce Jego Błażeństwa Bazylego Prawosławnego Metropolity Warszawskiego i całej Polski. Nad ranem zmęczony ojciec Nikodem odłożył wielostronicowe pismo i krótko napisał: "Polskie Prawosławie znamy tak, jak przez dziurkę od klucza ..."

Ojcowie wspominają: "Po przyjeździe do Warszawy zastaliśmy Metropolitę śpiewającego na klirosie, który po Liturgii udał się do siebie na górę, w ogóle nie zwracając na nas uwagi.

Poszliśmy za nim do jego apartamentu i dopiero na górze rozłożył ręce, ucałował nas serdecznie i powiedział: Ojcowie, trochę o was słyszałem, ale znam was tak, jak przez dziurkę od klucza ... Te słowa były dla nas następną literą w Bożym alfabecie. Wiedzieliśmy, że jest to znak od Boga, że wybraliśmy właściwą jurysdykcję."

Wiosną 1994 roku przybyła do Ujkowic Komisja Św. Synodu na czele z Jego Wysokopreoswjaszczeństwem Sawą, arcybiskupem Białostocko-Gdańskim i Jego Preoswjaszczeństwem Adamem, biskupem Przemysko-Nowosądeckim, która podpisała z mnichami z Ujkowic porozumienie w sprawie przystąpienia Monasteru w Ujkowicach i jego mieszkańców do Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.

© Monaster Św. Cyryla i Metodego w Ujkowicach - monasterujkowice.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone.