Prawosławny monaster Św. Cyryla i Metodego

http://monasterujkowice.pl/books.php?b=1&c=4
Monaster w Ujkowicach » Wydawnictwa » Historia monasteru
okładka książkiHistoria monasteru

Historia monasteru

Format: A5
Ilość stron: 30

IV. Ziemia Święta - Nazaret, Jerozolima

Brat Ryszard Makara wyjechał, jak już wspomniano, na studia misjologii i języka hiszpańskiego do Belgii na uniwersytet do Leuven. W tym czasie brat Adam Dębowski pozostał jeszcze u paulinów. Podczas pobytu w Warszawie dowiedział się o istnieniu zakonu unickich bazylianów przy ulicy Miodowej. Zapytał jednego z ojców, czy przyjmą go do swojej wspólnoty. Usłyszał odpowiedź: "Polaków nie przyjmujemy!" To była pierwsza lekcja!

Po powrocie z Belgii brata Ryszarda okazało się, że podczas jego pobytu zagranicą otrzymał adres do klasztoru świętego Andrzeja w Nazarecie, gdzie przełożonym był polski Ormianin, Ojciec Kazimierz Roszko, były duszpasterz Ormian w Polsce. Po zamknięciu ich świątyni przez kardynała Wyszyńskiego w Krakowie, wyjechał do Rzymu, następnie do USA. Tu został przyjęty do Ukraińskiej Cerkwi w Chicago, następnie wstąpił do wspólnoty św. Andrzeja i został wysłany do misyjnego domu w Nazarecie, gdzie przebywał już kilka lat. On to poznał historię Ryszarda Makary i Adama Dębowskiego i zaprosił ich do Nazaretu aby mogli zrealizować swoje powołanie do wschodniego życia mniszego. Brat Ryszard Makara związany z Biurem Misyjnym nie mógł wyjechać do Nazaretu, oczekując na wizę do Argentyny. Dnia 30 marca 1980 roku wyjechali obaj do Wiednia gdzie Adam Dębowski otrzymał wizę do Izraela, i już 5 kwietnia odleciał do Tel-Awiwu. Ryszard Makara zaś powrócił do Krakowa. Nie otrzymał jednak wizy do Argentyny. Boża Opatrzność przygotowała dla niego miejsce w Nazarecie. Dojechał tam 5 maja 1980 roku i wspólnie już przygotowywali się do złożenia schymy, aby na całe życie związać się ślubami mniszymi z Bogiem. Z błogosławieństwem biskupa Innocentego z Chicago, dnia 21 listopada 1980 roku złożyli schymę mniszą w Nazarecie, w święto Wprowadzenia Do Świątyni Przeczystej Bogarodzicy. Tu w ciszy Nazaretu codziennie uczestniczyli w świętej Liturgii, ćwiczyli się w języku ukraińskim i powoli poznawali, że Kościół w Polsce, że katolicyzm rzymski nie jest pępkiem świata.

Dom zakonny w Nazarecie utrzymywał się z ofiar wiernych z USA i Kanady. Wszystkie prace fizyczne bracia wykonywali sami. Bardzo przydały się umiejętności budowlane wyniesione z Jarosławia i Tomaszowa Mazowieckiego. Sami rozbudowali dom powiększając go o nowe pokoje mieszkalne, otoczyli go krużgankiem. Był to sprawdzian umiejętności, który wobec mieszkających tam Arabów wypadł bardzo dobrze. Niektórzy wysyłali swoich synów aby przy mnichach uczyli się sztuki budowania, aby podpatrzyli coś nowego. Przy okazji pomagali też braciom w różnych pracach. Wyremontowali i rozpisali kaplicę pod wezwaniem Chrystusa Młodzieńca, Który od Nazaretu rozpoczął swoją działalność, od czytania w Nazaretańskiej synagodze zwojów proroka Izajasza. Bracia Ryszard i Adam mieli często okazję modlić się w tej synagodze nie tylko prywatnie ale i brać udział w Liturgii, którą celebrował ojciec Kazimierz. Wiele godzin spędzali przy źródle w Nazarecie skąd wodę czerpała Przeczysta Bogurodzica, gdzie usłyszała słowa Archanioła: "Raduj się, łaski pełna ..." Pobyt w Nazarecie to szkoła pokory, to powrót do źródła wiary.

Jesienią bracia rozpoczęli naukę w Jerozolimie w seminarium duchownym. Wiele czasu poświęcali na zwiedzanie świętego miasta Jerozolimy, na modlitwę w Grobie Zbawiciela, na Golgocie, w sanktuarium świętego Jakuba u Ormian, na Syjonie, w Wieczerniku czy w Getsemani przy grobie Przeczystej Bogarodzicy. Któregoś dnia idąc do Grobu Bożego spotkali na ulicy franciszkanina z Jugosławii, który pozdrowił ich i zawołał: "O, sancti Cirilo et Metodio". To zawołanie na ulicy Jerozolimy pozostało w ich sercach i w uszach jak testament, jak nakaz, który należy wypełnić, aby otrzymać spokój i radość. Myśl o powrocie do Polski i założeniu Wschodniego klasztoru poświęconego św. Cyrylowi i Metodemu od tego dnia nie dawała im spokoju. Wszystko cokolwiek czynili, podporządkowywali temu celowi.

Nawiązali kontakty z siostrami w Monasterze Marii Magdaleny i Jana Chrzciciela na Górze Oliwnej. Siostry z Monasteru św. Marii Magdaleny uszyły im pidriasniki a Ormianie z klasztoru św. Jakuba Apostoła uszyli im riasy. Jerozolima w swojej różnorodności Kościołów, Rytów, Tradycji, Języków - otworzyła oczy naszym braciom z Polski, nauczyła ich patrzeć na Kościół Chrystusa inaczej, niż byli wychowani w Polsce.

Do tej pory w seminarium w Krakowie mówiło się, że jeden jest Kościół Rzymski, najważniejsze są sobory Trydencki i Watykański II, a z Apostołów wymieniano tylko Piotra i Pawła. Zdawało się słuchając wykładów w Krakowie, że inni Apostołowie rozpłynęli się w mrokach historii, że ślad po nich zaginął. Tu jednak okazało się, że istnieją Kościoły: koptyjski św. Marka, św. Bartłomieja i Judy, św. Tomasza w Indiach, św. Andrzeja i Filipa, że Kościół zbudowany jest na fundamencie dwunastu Apostołów a nie tylko jednego Piotra i to w Rzymie. Tu, w Jerozolimie dokonała się przemiana sposobu myślenia z prowincjonalnego na bardziej powszechne. Różnorodność Kościołów i Tradycji w Jerozolimie pokazała naszym braciom prawdziwą powszechność Kościoła, jego jedność w różnorodności, czego do tej pory, żyjąc w Polsce pojąć nie mogli.

© Monaster Św. Cyryla i Metodego w Ujkowicach - monasterujkowice.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone.