Prawosławny monaster Św. Cyryla i Metodego

http://monasterujkowice.pl/books.php?b=18&c=6
Monaster w Ujkowicach » Wydawnictwa » Stworzenie czy ewolucja?
okładka książkiStworzenie czy ewolucja?

Stworzenie czy ewolucja?

Autor: O. Seraphim Rose
Język: polski
Format: A5

6. Boże objawienie

Co jest dla nas źródłem wiedzy o nowostworzonym świecie i w czym różni się ono od podejścia naukowego? Skąd św. Grzegorz z Synaju wiedział, co działo się z dojrzałymi owocami w Raju, a dlaczego nauka nie może odkryć takich rzeczy? Ponieważ jest Pan wielbicielem świętych Ojców, wierzę, że zna Pan już odpowiedź na to pytanie. Mimo to postaram się poszukać odpowiedzi, nie przy pomocy własnego rozumowania, ale wykorzystując niekwestionowany autorytet świętego Ojca o wysokim poziomie życia duchowego, św. Izaaka Syryjczyka, który mówił o duchowej wspinaczce duszy do Boga w oparciu o swoje własne doświadczenie. Opisując jak dusza w zachwycie rozważa przyszły wiek nieskazitelności, św. Izaak pisze:

Z tej upadłej natury umysł zostaje podniesiony do stanu, który poprzedzał stworzenie całego świata, kiedy nie było jeszcze żadnej istoty żywej, ani nieba, ani ziemi, ani aniołów, nic z tych rzeczy, którym dał istnienie, i kiedy Bóg wyłącznie dzięki dobrej woli nagle wywiódł wszystko z nieistnienia do istnienia, a wszystko stanęło przed Nim w doskonałości.49

Czy widzi Pan, że św. Grzegorz z Synaju i inni święci Ojcowie o wysokim poziomie duchowości widzieli nowostworzony świat w stanie Bożego objawienia, który jest ponad całą naukową wiedzą? Sam św. Grzegorz z Synaju rozróżnia „osiem podstawowych wizji” w stanie doskonałej modlitwy: (1) Bóg, (2) moce anielskie, (3) „rzeczy widzi51alne”, (4) wcielenie Słowa, (5) powszechne zmartwychwstanie, (6) Drugie Przyjście Chrystusa, (7) wieczne męki, (8) wieczne Królestwo Niebieskie50 . Dlaczego „rzeczy widzialne” włączone zostały do innych Boskich wizji, należących wyłącznie do sfery wiedzy teologicznej, a nie do wiedzy naukowej? Czy nie jest tak dlatego, że istnieją cechy i własności stworzeń, które nie dotyczą sfery wiedzy naukowej, które mogą być tylko widziane, tak jak św. Izaak sam zobaczył Boże stworzenie, w objawieniu dzięki Bożej łasce? Rzeczy oglądane w objawieniach, jak uczy św. Grzegorz, „są wyraźnie widziane i poznane przez tych, którzy osiągnęli przez łaskę zupełne oczyszczenie umysłu.”51

W innym miejscu św. Izaak Syryjczyk jasno opisuje różnice między wiedzą naturalną (naukową) a wiarą, która prowadzi do objawień.

Wiedza jest prawem natury i to prawo ogranicza ją na każdym kroku. Ale wiara wznosi się ponad naturę. Wiedza nie zezwala na pojawienie się niczego, co jest niezgodne z naturą, pomija to; natomiast wiara zezwala na to i mówi: „Będziesz stąpał po wężach i żmijach, a lwa i smoka będziesz mógł podeptać.” (Ps 90:13)... Wielu z wiarą wkroczyło w ogień, panując nad płonącą mocą płomieni i przechodząc bez szkody przez środek, wielu chodziło po powierzchni morza jak po suchym lądzie. Ale to wszystko jest ponad prawami natury, i jest całkowicie przeciwne do możliwości wiedzy, która jest wyraźnie ułomna we wszystkich swoich zdolnościach i regułach. Czy nie widzisz jak wiedza zachowuje ograniczenia natury? Czy nie widzisz jak wiara wznosi się wysoko ponad naturę i podąża własnymi ścieżkami? Wiedza przez mniej więcej 5000 lat rządziła światem, a człowiek w żaden sposób nie mógł podnieść swojego wzroku od ziemi i poznać swojego Stwórcy, dopiero nasza wiara oświeciła nas i wyprowadziła z ciemności ziemskich uczynków i z daremnego posłuszeństwa względem pysznego umysłu. A nawet teraz, kiedy odnaleźliśmy już niewzruszone morze i niewyczerpany skarb, zwracamy się z powrotem do wysychających źródełek. Nie ma takiej wiedzy, która nie byłaby marnością, bez różnicy, jak bardzo ktoś starałby się ją ubogacić. Natomiast skarbów wiary nie pomieszczą ani niebiosa ani ziemia.52

Czy widzi Pan teraz jakie pojawiają się argumenty w sporze pomiędzy patrystycznym rozumieniem Księgi Rodzaju a teorią ewolucji? Teoria ewolucji stara się wyjaśnić tajemnice Bożego stworzenia w terminach i przy pomocy światowej wiedzy i filozofii, nawet nie dopuszczając takiej możliwości, że są rzeczy w tych tajemnicach, które są ponad ich zdolnościami poznania, podczas gdy Księga Rodzaju jest relacją o Bożym stworzeniu świata, objawioną Mojżeszowi przez Boga, i objawienie to zostało potwierdzone przez doświadczenia późniejszych Ojców Cerkwi. Teraz, pomimo że objawiona mądrość stoi wyżej niż mądrość tego świata, wciąż wiemy, że nie ma żadnego konfliktu pomiędzy prawdziwymi objawieniami i autentyczną mądrością naukową. Natomiast może być konflikt pomiędzy Bożym objawieniem a ludzką filozofią, która często się myli. W każdym razie nie ma konfliktu pomiędzy wiedzą o stworzeniu zawartą w Księdze Rodzaju, tak jak zinterpretowali ją dla nas święci Ojcowie, a prawdziwą wiedzą naukową o organizmach żywych, zdobytą na podstawie obserwacji; jednak absolutnie nie do pogodzenia jest konflikt pomiędzy wiedzą zawartą w Księdze Rodzaju a próżnymi dociekaniami filozoficznymi współczesnych naukowców, nieoświeconych przez wiarę o naturze świata w czasie sześciu dni stworzenia. Tam gdzie napotykamy na prawdziwy konflikt pomiędzy Księgą Rodzaju a współczesną filozofią, jeśli tylko chcemy poznać prawdę, musimy zaakceptować naukę świętych Ojców i odrzucić fałszywe opinie filozofów nauki. Świat dzisiejszy jest tak bardzo zainfekowany przez pokrętną współczesną filozofię udającą naukę, że tylko bardzo niewielu, nawet wśród prawosławnych chrześcijan, mogłoby beznamiętnie zbadać ten problem i odkryć, co tak naprawdę święci Ojcowie mówili na ten temat i przyjąć patrystyczną naukę, nawet kiedy wydaje się ona wielkim głupstwem dla próżnej mądrości tego świata.

Myślę, że już napisałem dość dużo o prawdziwym patrystycznym poglądzie na nowostworzony świat, który na pierwszy rzut oka wygląda „zaskakująco” dla prawosławnego chrześcijanina, któremu rozumienie Księgi Rodzaju przysłoniła współczesna naukowa filozofia. Chyba najbardziej „zaskakujący” jest fakt, że święci Ojcowie rozumieli tekst Księgi Rodzaju „tak, jak jest napisany” i nie dozwalali na interpretacje bardziej „dowolne” albo alegoryczne. Wielu prawosławnych chrześcijan otrzymało „nowoczesne wykształcenie” i przyzwyczaiło się już kojarzyć takie interpretacje wyłącznie z fundamentalizmem protestanckim, poza tym boją się uchodzić za „naiwnych” przez wyrafinowanych naukowych filozofów; ale jasne jest, że prawdziwa patrystyczna interpretacja jest o wiele głębsza, z jednej strony od tej fundamentalistycznej, która nawet nie wspomina o Bożym objawieniu i która tylko przypadkowo czasami zbiega się z interpretacją świętych Ojców, a z drugiej strony od tej pochodzącej od „naukowców”, którzy bezkrytycznie przyjmują spekulacje współczesnych filozofów tak, jakby to była prawdziwa wiedza.

Mam nadzieję, że pomoże to „nowoczesnym” prawosławnym chrześcijanom zrozumieć, że nowostworzony przez Boga świat wymyka się kompetencjom nauki i jej zakresowi badawczemu. Bo nie można badać nieskażonego świata uczynionego Bożą ręką teraz, w naszej upadłej rzeczywistości. Nie można odnaleźć większego przejawu tej nieskazitelności jak tylko w Przeczystej Matce Boga, której śpiewamy: „Ty, któraś bez skazy Boga-Słowo porodziła, Ciebie wysławiamy.” Kult Przeczystej Bogurodzicy zawarty w prawosławnych nabożeństwach przepełniony jest tą doktryną. Św. Jan Damasceński zauważa, że w dwóch względach ta „nieskazitelność” jest ponad prawami natury. „Ponieważ (Chrystus) nie miał ojca, Jego narodzenie było ponad naturą następstwa pokoleń” i „w tym, że Jego urodzenie było bezbolesne, było ponad prawami natury.”53 Co prawosławni chrześcijanie powiedzą, kiedy nowoczesny niewierzący, pod wpływem współczesnej naturalistycznej filozofii, nalega aby przyznać, że taka „nieskazitelność” jest niemożliwa, i na koniec żąda, aby chrześcijanie wierzyli wyłącznie w rzeczy, które można zaobserwować albo udowodnić naukowo? Czy będzie trzymał się swojej wiary, która jest wiedzą objawioną, pomimo „nauki” i jej filozofii? Czy nie powie wręcz temu pseudonaukowcowi, że nie może on poznać ani pojąć tego faktu „nieskazitelności” gdyż dzieła Boże są ponad naturą? Teraz już nie wahajmy się uwierzyć w prawdę o nieskażonym stworzeniu sprzed upadku Adama, jeśli przekonaliśmy się, że święci Ojcowie istotnie nauczają nas, że jest to całkiem nieosiągalne dla badań i wiedzy naukowej. Ktoś, kto uwierzy w ewolucję stworzeń przed upadkiem Adama, tym samym odrzuca nauczanie patrystyczne i otwiera własną duszę i dusze innych na przyjęcie ewolucjonizmu lub innego pseudonaukowego poglądu. Słyszymy obecnie wielu prawosławnych kapłanów mówiących: „Nasza wiara w Chrystusa nie zależy od tego, jak interpretujemy Księgę Rodzaju. Każdy może wierzyć tak, jak mu się podoba.” Ale niewykluczone, że nasza nierzetelność w tłumaczeniu jednej części Bożego objawienia (która w rzeczywistości jest blisko powiązana z Chrystusem, drugim Adamem, który wcielił się po to, by przywrócić nam nasz stan pierwotny) doprowadzi nas w końcu do błędnego rozumienia całej doktryny Cerkwi Prawosławnej. Nie bez przyczyny św. Jan Chryzostom łączy w jedną całość poprawne i ścisłe rozumienie Pisma Świętego (specjalnie Księgi Rodzaju) z prawowiernymi dogmatami wiary, które są niezbędne dla naszego ZBAWIENIA. Wspominając o tych, którzy interpretują Pismo Święte alegorycznie, stwierdza:

Nie zwracajmy uwagi na tych ludzi, już ich nie słuchajmy, ale uwierzmy w słowa Pism Świętych i podążajmy za nimi, starajmy się zachować w naszych duszach zdrową naukę i równocześnie prowadźmy święty żywot, aby postępowanie nasze świadczyło o prawdach naszej nauki, a nauka dodawała stanowczości naszemu postępowaniu... Jeśli będziemy postępować jak należy, ale nie zachowamy naszej prawowierności, niczego nie zdobędziemy dla naszego zbawienia. Jeżeli tylko chcemy uniknąć Gehenny, a osiągnąć Królestwo niebieskie, musimy się przyozdobić w obydwie szaty – w prawowierność i prostotę życia.54

Jest jeszcze jedno pytanie dotyczące stanu nowostworzonego świata, które może budzić pańskie wątpliwości: co zrobić z tymi „milionami lat” istnienia świata, które nauka „uważa za fakt”? Ten list jest już trochę przydługi i nie mogę w nim zajmować się jeszcze tą kwestią. Ale jeśli Pan sobie życzy, w następnym liście powrócę do tego tematu, nie wyłączając „metody węgla C14” i innych „absolutnie pewnych” systemów datowania, przedstawiając pogląd innych poważnych naukowców, dowodzących, że te „miliony lat” nie są wcale faktem ale tylko pewną „filozofią”. Ten pogląd nikomu wcześniej nie przyszedł do głowy, aż do chwili, kiedy ludzie pod wpływem filozofii naturalistycznej zaczęli wierzyć w ewolucję i kiedy zobaczyli, że jeżeli teoria ewolucji ma być prawdziwa, to świat musi mieć wiek liczony w miliardach lat (ponieważ ewolucja nigdy nie była zaobserwowana, można ją tylko przyjąć przy założeniu, że trwa niezliczone miliony lat, co jest okresem zbyt długim do obserwacji dla współczesnych naukowców). Jeżeli zbada Pan ten problem obiektywnie i bez emocji, oddzielając rzeczywiste dowody od przypuszczeń i filozofii, zobaczy Pan, że nie ma przekonywującego dowodu na to, że ziemia ma więcej niż 7500 lat. Czy ktoś w to wierzy czy nie, zależy od jego poglądu na teorię ewolucji.

Podsumowując naukę patrystyczną na temat stworzonego świata nie uczynię nic lepszego, jak tylko przytoczę boskie słowa świętego Ojca, który zajaśniał modlitwą umysłu tak bardzo, że zatytułowano go, jako trzeciego w całej Cerkwi Prawosławnej, mianem „Teolog”: mam na myśli św. Symeona Nowego Teologa. W swojej 45-tej homilii, na podstawie tradycji Ojców, a także prawdopodobnie ze swojego własnego doświadczenia, pisze:

Na samym początku, przed zasadzeniem Raju i przed powierzeniem go nowostworzonym istotom, Bóg w ciągu pięciu dni stworzył ziemię i wszystko, co jest na niej, a szóstego dnia stworzył Adama i uczynił go panem i królem całego widzialnego świata. Raj jeszcze wtedy nie istniał. Jednak ten świat pochodzi od Boga jako pewien rodzaj Raju, mimo swojej materialności i zmysłowości. Bóg poddał go pod władzę Adama i wszystkich jego potomków... „A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie, Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. Na rozkaz Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące” (Rdz 2:8-9), te owoce nigdy się nie psuły i nie przestawały owocować, ale zawsze były świeże i słodkie i dawały dużo zadowolenia i przyjemności stworzeniom. Było konieczne, aby nieskazitelne piękno było pokarmem dla ciał tych pierwszych stworzeń, które były również bez skazy.... Adam stworzony został w ciele bez skazy, mimo że materialnym i jeszcze nie duchowym; został umieszczony obok Stworzyciela Boga jako nieśmiertelny król władający nieskażonym światem, nie tylko nad Rajem, ale nad całym stworzonym światem, umieszczonym pod niebem...

(Po nieposłuszeństwie Adama) Bóg nie przeklął Raju... przeklął tylko całą pozostałą część ziemi, która wcześniej też była bez skazy i wszystko wydawała z siebie... Ten, kto uległ skażeniu i śmiertelności z powodu przekroczenia prawa, z powodu całej sprawiedliwości musiał żyć na ziemi dotkniętej zepsuciem i jeść jej owoce... Wtedy również wszystkie stworzenia widząc Adama wypędzonego z Raju już więcej nie chciały być mu poddane jako przestępcy... Ale Bóg powstrzymał wszystkie te stworzenia Swoją mocą i w Swoim współczuciu i dobroci nie zezwolił im od razu ruszyć na człowieka, ale nakazał im aby pozostały dalej mu posłuszne; same poddane zepsuciu, powinny służyć zepsutemu człowiekowi dla którego zostały stworzone, aby kiedyś, razem z odnowionym człowiekiem, duchowym, nieskazitelnym i nieśmiertelnym, całe stworzenie, które Bóg poddał człowiekowi w niewolę, zostało uwolnione z tej niewoli, było odnowione razem z nim i stało się znowu nieskażone, tak jakby było duchowe...

Nie wypada aby ciała ludzkie ubrały nieśmiertelną chwałę zmartwychwstania i zdobyły nieskazitelność przed odnowieniem całego stworzenia. Ale, tak jak na początku najpierw stworzony został świat w nieskazitelności i z niego powstał człowiek, tak teraz wypada, aby całe stworzenie najpierw uleczyło się z rozkładu, a upadłe ciała ludzi potem powinny być odnowione i pozbawione zepsucia, wtedy tak jak na początku cały człowiek może być nieskażony i duchowy i może żyć w nieskażonym, wiecznym i duchowym mieszkaniu... Czy nie widzicie, że całe stworzenie na początku było pozbawione zepsucia i było stworzone jako rajskie? Dopiero potem zostało przez Boga poddane zepsuciu i przekazane pod władzę próżności człowieka.

Powinniśmy uświadomić sobie przez podobieństwo jaki będzie świetlisty stan stworzeń w wieku przyszłym. Bo kiedy wszystko będzie odnowione, już nie będzie takie jak było wtedy, kiedy było stworzone na początku istnienia świata. Ale będzie ono podobne, zgodnie ze słowem boskiego Pawła, do naszego ciała... Całe stworzenie poprzez Boży rozkaz, po powszechnym zmartwychwstaniu nie będzie takie, jak przy stworzeniu świata – materialne i zmysłowe – ale będzie stworzone na nowo i stanie się w pewnym stopniu niematerialnym i duchowym mieszkaniem wysoko, ponad wszelkim zmysłem.55

Czy możliwy jest jaśniejszy wykład o stanie nowostworzonego świata przez upadkiem Adama?

© Monaster Św. Cyryla i Metodego w Ujkowicach - monasterujkowice.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone.