Prawosławny monaster Św. Cyryla i Metodego

http://monasterujkowice.pl/books.php?b=19&c=6
Monaster w Ujkowicach » Wydawnictwa » Miejsce Błogosławionego Augustyna
okładka książki

Autor: O. Seraphim Rose
Język: polski
Format: A5

VI. Wiek IX: św. Focjusz Wielki

Teologia błogosławionego Augustyna (ale już nie ta dotycząca łaski) pierwszy raz stała się na Wschodzie przyczyną kontrowersji pod koniec IX wieku, w związku ze sławnym argumentem dotyczącym sporu o Filioque (nauka, że Duch Święty pochodzi także „od Syna” a nie tylko od Ojca, jak to było zawsze nauczane na Wschodzie). Kwestia ta spowodowała, że po raz pierwszy cała teologia Augustyna stała się obiektem bardzo dokładnego badania na Wschodzie przez greckiego Ojca, św. Focjusza; Ojcowie Galii, którzy sprzeciwiali się mu w kwestii łaski, mimo że nauczali w duchu wschodnim, wszyscy żyli na Zachodzie i pisali po łacinie.

Spór wokół filioque jest rozległym tematem, o którym wydano niedawno bardzo pouczającą książkę* . W tym miejscu zajmiemy się tylko stanowiskiem św. Focjusza dotyczącym nauk błogosławionego Augustyna. Zasadniczo jest to to samo stanowisko co Ojców Kościoła w Galii w V wieku, jednak św. Focjusz daje dużo bardziej szczegółowe wyjaśnienia, jak wygląda nauczanie prawosławne w stosunku do tego wielkiego i świętego Ojca, który popełnił błędy.

W jego „liście do Patriarchy Akwilei” (który był jednym z największych obrońców Filioque na Zachodzie) św. Focjusz stara się odeprzeć kilka zarzutów. Na stwierdzenie: „Wielki Ambroży, Augustyn, Hieronim oraz wielu innych pisało, że Duch Święty pochodzi także od Syna”, św. Focjusz odpowiada: „Jeśli dziesięciu lub nawet dwudziestu Ojców tak stwierdziło, to sześciuset i wielkie mnóstwo innych tego nie potwierdza. Kim są ci, którzy obrażają Ojców? Czy to nie ci, którzy zamykają całą pobożność tych kilku Ojców w paru słowach i przeciwstawiają ich Soborom, stawiają ponad nieprzeliczalną liczbą innych Ojców? A może ci, którzy wybierają za swoich obrońców większość Ojców? Kto obraża świętego Augustyna, Hieronima i Ambrożego? Czy to nie ten, kto zmusza ich do sprzeciwu wobec wspólnego Mistrza i Nauczyciela, a może ten, kto nie czyniąc nic z tych rzeczy pragnie by wszyscy wypełniali nakazy wspólnego im Mistrza?”

Następnie św. Focjusz przedstawia zarzut typowy dla bardzo rozpowszechnionej wąsko-logicznej umysłowości łacińskiej: „Jeżeli nauczali prawowiernie, to każdy, kto uważa ich za Ojców powinien dać wiarę ich naukom; natomiast jeśli nie nauczali prawowiernie, powinni zostać odrzuceni precz razem z heretykami.” Odpowiedź św. Focjusza na ten racjonalistyczny pogląd to przykład głębokości, wrażliwości i współczucia z jaką prawdziwe Prawosławie traktuje tych, którzy pobłądzili w dobrej wierze: „Być może jakieś złożone uwarunkowania popchnęły wielu Ojców do wyrażania się niezbyt precyzyjnie, po części też mówili stosownie do określonych okoliczności, często atakowani przez wrogów, w czasach pełnych ludzkiej niewiedzy, od której sami nie byli wolni?... Jeśli kilku przemawiało niezbyt precyzyjnie, lub z jakiegoś nam nie znanego bliżej powodu nawet zboczyło ze ścieżki prawdy, ale bez wątpliwości łatwo było ich nakłonić, lub też przez kogoś wezwać do prawdziwej nauki, uznajemy ich na równi z Ojcami, tak jakby wcale czegoś takiego nie twierdzili, z powodu ich sprawiedliwego życia, wybitnych cnót, ich wiary oraz nienaganności pod każdym innym względem. Jednakże nie podążamy za ich nauką, w której pobłądzili na ścieżkach prawdy… My jednak znamy wielu naszych świętych Ojców i nauczycieli, którzy odeszli od prawdziwych dogmatów, i nie przyjmujemy jako doktryn wiary tych obszarów, w których pobłądzili, jednak obejmujemy ich jako ludzi. Tak jest też w przypadku każdego, komu zarzuca się głoszenie nauki mówiącej, że Duch pochodzi od Syna, odrzucamy to, co sprzeciwia się słowom Zbawiciela, jednak nie pozbawiamy nikogo tytułu Ojca.”

W swoim późniejszym traktacie na temat pochodzenia Ducha Świętego, Mystagogia, św. Focjusz przemawia na podobną nutę w odniesieniu do Augustyna i innych, którzy zbłądzili odnośnie kwestii Filioque, broniąc znowu Augustyna przed tymi, którzy fałszywie umieszczali go w opozycji do tradycji Kościoła, łagodnie zachęcając łacinników do spuszczenia zasłony na błędy swoich Ojców „w ciszy i dziękczynieniu”.

Nauka błogosławionego Augustyna na temat Trójcy Świętej, podobnie jak jego nauka o łasce, rozminęła się z prawdą nie dlatego, że w każdym punkcie była błędna; gdyby Augustyn znał pełnię nauki Wschodu na temat Trójcy Świętej, prawdopodobnie nie nauczałby, że Duch pochodzi „również od Syna”. Augustyn podchodził do całego dogmatu od innej, psychologicznej strony, co różniło go od podejścia wschodniego, starającego się wyrazić całą prawdę naszej wiedzy o Bogu; tutaj, podobnie zresztą jak w przypadku nauki o łasce i w innych doktrynach, podejście łacińskie okazało się dużo węższe, co nie oznacza jeszcze, że jest „błędne”, ale raczej że jest „ograniczone”. Kilka wieków później wielki wschodni Ojciec, św. Grzegorz Palamas, był w stanie usprawiedliwić niektóre łacińskie sformułowania dotyczące pochodzenia Ducha Świętego (wtedy, gdy nie chodziło konkretnie o sprawę pochodzenia Hipostazy Ducha Świętego), dodając: „Nie powinniśmy zachowywać się w sposób gorszący, na próżno sprzeczając się o słowa.” Ale nawet tych, którzy nauczali niewłaściwie o pochodzeniu Hipostazy Ducha Świętego (św. Focjusz wierzył, że tak właśnie czynił Augustyn), jeżeli nauczali tak przed dokładnym omówieniem tej kwestii w Kościele i gdy prawosławna doktryna nie została jeszcze im wyraźnie przedstawiona, powinniśmy traktować ich wyrozumiale, „nie pozbawiając nikogo tytułu Ojca”.

Powinniśmy dodać, że sam błogosławiony Augustyn w pełni zasługiwał na przyjazną łaskawość okazywaną mu odnośnie jego potknięć. W zakończeniu swojego dzieła O Trójcy napisał: „Mój Władco, Jedyny Boże, Boże Trójco, jeśli napisałem w tych księgach cokolwiek o Tobie, niech wyznają to ci, którzy są Twoimi; jeśli zaś są w nich tylko moje własne myśli, niech będzie mi to przebaczone, zarówno przez Ciebie, jak i przez tych, którzy są Twoimi.”

A więc w IX wieku, gdy wybuchł spór wokół następnego błędu błogosławionego Augustyna, który przyczynił się do poważnego konfliktu w Kościele, Prawosławny Wschód wciąż uważał go za świętego Ojca Cerkwi.

© Monaster Św. Cyryla i Metodego w Ujkowicach - monasterujkowice.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone.