Prawosławny monaster Św. Cyryla i Metodego

http://monasterujkowice.pl/books.php?b=4&c=0
Monaster w Ujkowicach » Wydawnictwa » Historia Watopedzkiej Ikony
okładka książkiHistoria Watopedzkiej Ikony

Historia Watopedzkiej Ikony

w Ujkowickim monasterze

Format: A5
Ilość stron: 40

Słowo Archimandryty

Z Opatrzności powołał nas Bóg do Swej służby przy końcu drugiego tysiąclecia chrześcijaństwa i na początku trzeciego, w momencie przełomowym, gdy toczy się walka o „rząd dusz” w świecie oscylującym ku „energiom z kosmosu”, w świecie opowiadającym się za szatanem, za złem w wielorakich jego przejawach.

Jako słudzy Boga Żywego i słudzy Bogurodzicy mamy świadomość odpowiedzialności za przekazanie czystej wiary Apostolskiej i Ortodoksyjnej w następne pokolenia, w trzecie tysiąclecie. To nic, że ten świat ogłasza sobie erę Wodnika i koniec ery chrześcijańskiej.

Obecność Bogurodzicy pod Krzyżem Jej Syna, Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, Jej obecność w Cerkwi i w życiu Jej dzieci szczerze Ją kochających, obecność nad świętą Górą Atos – Jej ziemskim udziałem, i wreszcie Jej matczyna i wszechmocna obecność w naszym życiu monasterskim w Ujkowicach napełnia nasze serca odwagą w dziele apostolskim i w głoszeniu Jej bezgranicznej miłości do ludzi.

Przedstawiona przez nas historia cudownej ikony Bogurodzicy Watopedzkiej z Atosu, czczonej w naszym Monasterze niech nam otworzy oczy na potrzebę uciekania się do Niej w czasach ogólnego zamętu i utraty wiary przez współczesny przeintelektualizowany świat. Tylko modlitwa, post i jałmużna zapoczątkują w nas odnowę życia duchowego, a obecność w nim Bogurodzicy i naszej Matki ochroni je przed wszelkim niebezpieczeństwem.

Działanie Bogurodzicy w naszym życiu mniszym w Ujkowicach i nasza ufność w Jej pomoc i obronę pozwalają wznosić dzieło budowy Monasteru wbrew opiniom głoszącym „dziś monastery wznoszą wariaci albo święci”. Monaster w Ujkowicach wznosi sama Bogurodzica, a my Jej tylko pomagamy. Ona jest w nim Ihumenią. Ona stara się o finanse, a my dajemy Jej gotowe do pracy serca i dłonie. Jak do tej pory nigdy nas nasza Ihumenia nie zawiodła. Jako współcześni wariaci chcemy zdobywać świętość nie na greckim Atosie, w republice mnichów, ale w Ujkowicach, na górze Bogurodzicy, która sama przybyła do nas z Atosu.

Niech to nasze małe świadectwo Opieki Przeczystej Bogurodzicy nad nami i naszym Monasterem będzie pieśnią wdzięczności Matce wcielonego Boga-Słowa za dar Zbawiciela, którego zrodziła nam w Betlejem Judzkim dwa tysiące lat temu. Niech ta historia wzbudzi w nas samych większą ufność do Bogurodzicy i dziecięcą czystą miłość. Albowiem od wieków nie słyszano, aby ktokolwiek do Bogurodzicy się uciekając i Jej pomocy przyzywając, miał być przez Nią opuszczony. Tylko jedna strona zrywa układ miłości: to my z naszymi grzechami, z naszą pychą i światowym mędrkowaniem psujemy plany zbawcze i krzyżujemy wolę Bożą względem nas. Bogurodzica zawsze prostuje nasze ścieżki i jako najlepsza Matka ciągle oczekuje naszych powrotów pod Jej macierzyński Pokrow.

Archimandryta Nikodem,

Ihumen Monasteru św. Cyryla i Metodego w Ujkowicach

Święto Watopedzkiej Ikony zwanej „Pocieszeniem i Dobrą Radą”, 21 stycznia - 3 lutego

© Monaster Św. Cyryla i Metodego w Ujkowicach - monasterujkowice.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone.