Prawosławny monaster Św. Cyryla i Metodego

http://monasterujkowice.pl/books.php?b=4&c=12
Monaster w Ujkowicach » Wydawnictwa » Historia Watopedzkiej Ikony
okładka książkiHistoria Watopedzkiej Ikony

Historia Watopedzkiej Ikony

w Ujkowickim monasterze

Format: A5
Ilość stron: 40

Akcja „Mostek”

Ataki na Monaster nie ustały. 11 maja 1999 rozpoczęła się następna akcja. Znowu szatan przysyła „swoich ludzi”. Tego dnia pewien mieszkaniec Ujkowic był w gminie Przemyśl w godzinach rannych na naradzie z władzami gminy, policji, geodezji. Około godziny 10 przywiózł 3 kręgi betonowe, aby zrobić sobie mostek i wjechać na pole monasterskie przez zasiane grządki i uprawy. Droga biegnąca przez pola monasterskie, którą jeździł dotychczas, przez kilka lat, z drugiej strony ogrodzenia monasterskiego, od strony zachodniej, zrobiła się nagle niewygodna. Potrzebny był nowy pretekst do walki z mnichami, ponieważ mnisi szykowali się do uroczystości świętych Cyryla i Metodego. Rozbierali starą stodołę, aby za kilka dni, 24 maja Władyka Przemysko-Nowosądecki Adam mógł poświęcić plac pod budowę nowej świątyni pod wezwaniem Watopedzkiej Ikony Bogurodzicy. Szatan wiedział o tych planach, więc posłał „swoich”. Znowu zaczęły się przyjazdy policji, przesłuchania, najazd telewizji i prasy. Nakręcono film w podstępny sposób, że niby chce się pokazać ikonę Bogurodzicy Watopedzkiej i przygotowania do święta. Zahaczono w pytaniu o sprawę mostka. Jednak główny cel filmu emitowanego w dzienniku regionalnym TV Rzeszów 24 maja był inny. Ukazano kilku mieszkańców Ujkowic, którzy wypowiadali się w taki sposób: „Ja boję się chodzić tą drogą, bo te popy mogą mnie nawet zabić. My tu wszyscy boimy się żyć blisko popów. Ja tu mieszkam najbliżej, a oni z kosami chodzą po drodze i mogą mnie zabić”.

Tak oto przedstawiono prawosławny Monaster w Ujkowicach jako siedlisko kryminogenne. Lokalna prasa opublikowała artykuł na zamówienie pod tytułem „Oaza Niepokoju”. Pisze się tam o mnichach tak: „Nie boją się ani Boga, ani policji”. Inny artykuł głosił: „Musimy się bronić i nie dać się zabić”. Lokalna telewizja i prasa wysilały się, aby na 24 maja 1999 przedstawić Prawosławny Monaster w Ujkowicach w jak najgorszym świetle, a mnichów jako przyszłych morderców zagrażających miejscowej ludności. Do czego jeszcze posunie się szatan w walce z Bogurodzicą Ihumenią Atoską? – zastanawiali się ojcowie. Z całej tej awantury „mostkowej” wypłynęło też i dobro, które rozeszło się po całym świecie. Przy okazji przedstawiania w telewizji mnichów jako elementu przestępczego, pokazano też w godzinach wieczornych ikonę Watopedzkiej Bogurodzicy, poinformowano o siedmiu osobach uzdrowionych z raka, o poświęceniu placu pod przyszłą świątynię Watopedzkiej ikony i podano na koniec, że „uroczystości Cyrylo-Metodiańskie w Ujkowicach były dziś zapoczątkowaniem obchodów jubileuszowych roku 2000 w diecezji Przemysko-Nowosądeckiej”. Zło nie zwyciężyło dobra. Program telewizyjny odbierany był w tym dniu nawet w USA. W niedługim czasie ojcowie otrzymali wiele listów z Ameryki z prośbą o modlitwy za chorych na raka. Powoływali się na program telewizyjny. Tak więc zło zamierzone przez szatana i jego sługi Bogurodzica zamieniła na dobro. Znów Bogurodzica nauczyła mnichów zaufania i przypomniała prawdę ewangeliczną, że dobro zwycięża zło.

© Monaster Św. Cyryla i Metodego w Ujkowicach - monasterujkowice.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone.