Prawosławny monaster Św. Cyryla i Metodego

http://monasterujkowice.pl/books.php?b=4&c=5
Monaster w Ujkowicach » Wydawnictwa » Historia Watopedzkiej Ikony
okładka książkiHistoria Watopedzkiej Ikony

Historia Watopedzkiej Ikony

w Ujkowickim monasterze

Format: A5
Ilość stron: 40

V. Dowody Opieki Przeczystej Bogurodzicy nad Ujkowickim Monasterem

Od samego powstania Monasteru na górze w Ujkowicach ścierają się dwie siły w walce o jego istnienie. Przejawiło się to w wielu atakach ludzi wrogo nastawionych do Monasteru, którzy nie wahali się nawet próbować zniszczyć Monaster i wypędzić mnichów. Ludzie ci, podobni do piratów napadających na Watopedzki Monaster, pragnęli zagarnąć mienie mnichów a ich samych wygnać z ziemi przemyskiej. Zaczęło się wszystko od jesiennego dnia 1986 roku, gdy ojcowie Nikodem i Atanazy umieścili ikonę Bogurodzicy nad wejściem ganku prowadzącego do tymczasowej cerkwi w stodole. Szły drogą trzy kobiety. Zatrzymały się na widok ikony Bogurodzicy, pomodliły się i wtedy jedna ze łzami powiedziała: „Prawdę mówił Mikołaj Kania, że na tej górze zajaśnieje Matka Boża i że będzie tu Monaster”. Wśród tych kobiet była córka Mikołaja Kani, a obecnie matka mantijnego mnicha z Ujkowic – Mikołaja. Ojcowie, gdy przybyli do Ujkowic z zamiarem założenia Monasteru, nic o tej przepowiedni pobożnego Mikołaja Kani nie wiedzieli. Szukali miejsca na Monaster od 29 czerwca 1984 roku do 5 lipca 1986 roku. Ujkowice były 43 miejscem w poszukiwaniach lokalizacji Monasteru. Kiedy stanęli na ujkowickiej górze w pamiętny dzień 5 lipca 1986 roku – a Cerkiew czci w tym dniu św. Atanazego z Atosu, założyciela Wielkiej Ławry – po minucie już wiedzieli i czuli w sercach, że TO TUTAJ. Nie trzeba było innych dowodów, że Monaster ma być właśnie tu. Wewnętrzne przekonanie i duchowy głos mówił ojcom, że Monaster ma być na tej górze. Pertraktacje z właścicielem działki, na której stała niedokończona stajnia i stara stodoła, trwały raptem 5 minut. Kontrakt notarialny podpisano 24 lipca 1986 roku, dokładnie 200 lat od zniszczenia ostatniego prawosławnego Monasteru na Halickiej Ziemi, Maniawskiego Skitu. Czyżby przypadek? W świecie rządzonym przez Bożą Opatrzność nie ma przypadków.

Dobro sprawy wymagało dyskrecji, aby nikt nie przeszkodził w zakupie ziemi pod Monaster w czasach niepewnych ekonomicznie i politycznie. Według późniejszych relacji wielu osób zdziwionych faktem zakupu ziemi pod Monaster wynikało, że jeden z największych pijaków w Ujkowicach nie zdradził się ani słowem, że sprzedaje mnichom ziemię. Milczał jak grób by nie przeszkodzić planom Bogurodzicy. Rozpoczął walkę z mnichami dopiero, gdy minęły urzędowe dwa tygodnie i kiedy gmina Przemyśl dowiedziała się o kupnie ziemi przez mnichów. Wciągnięto w plan wypędzenia mnichów władze kościelne, gminne, radę parafialną Kościoła rzymskokatolickiego w Ujkowicach i byłego właściciela. Musiał tłumaczyć się wszystkim, dlaczego „polską ziemię sprzedał ruskim Krzyżakom”.

© Monaster Św. Cyryla i Metodego w Ujkowicach - monasterujkowice.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone.