Prawosławny monaster Św. Cyryla i Metodego

http://monasterujkowice.pl/books.php?b=4&c=8
Monaster w Ujkowicach » Wydawnictwa » Historia Watopedzkiej Ikony
okładka książkiHistoria Watopedzkiej Ikony

Historia Watopedzkiej Ikony

w Ujkowickim monasterze

Format: A5
Ilość stron: 40

Kartka na ołtarzu

O tym, jak Bogurodzica uświadomiła mnichom, że broni Monasteru w Ujkowicach, niech opowie to świadectwo. Po protestach ojcowie otrzymali list z Ameryki, w którym znajomy człowiek opisuje takie przeżycie: „Napiszcie mi, ojcowie, co się dzieje u was w Monasterze, ponieważ przez kilka nocy mam ten sam sen. Z ołtarza w waszej cerkwi szatan chce zabrać jakąś kartkę, strasznie się złości i skacze wkoło, ale nie może jej zabrać, ani zbliżyć się do ołtarza...” Nie zdziwiła ojców ta wiadomość z Ameryki, ponieważ wcześniej ojcowie położyli na ołtarzu uchwałę nr l i nr 2 komitetu protestacyjnego w Ujkowicach, a na nich położyli cząstkę relikwii Krzyża Świętego, relikwie świętego Antoniego Wielkiego, św. Jana Złotoustego, św. Bazylego i św. Barbary. Te relikwie przywieźli ze sobą wraz z odpowiednimi dokumentami stwierdzającymi ich autentyczność, gdy osiedlali się w Ujkowicach. Podczas pobytu w USA ojcowie odwiedzili jeden z żeńskich monasterów. Jedna z mniszek opowiedziała ojcom o swoim zaufaniu do Matki Bożej. Przytoczyła przykład Opieki Bogurodzicy nad ich Monasterem w czasie wyboru ihumenii. Jedna z mniszek w czasie wyborów zapisała imiona kandydatek i kartkę włożyła pod ikonę Bogurodzicy. W nocy miała sen. Śniło jej się, że szatan wściekle wykrzykiwał do niej: „Coś ty zrobiła? Dlaczego położyłaś tę kartkę pod tę ikonę? Ja miałem swoją kandydatkę, a teraz Ta z ikony nie pozwala mi zrealizować mojego planu. Ona teraz wszystko przejęła w Swoje ręce”.

To opowiadanie starszej mniszki dobrze zapamiętali ojcowie. Ufając bezgranicznie Bogurodzicy w Jej Opiekę, zrobili to samo. Położyli uchwały protestacyjne na ołtarzu i przycisnęli świętymi relikwiami. Nazajutrz rano otrzymali potwierdzenie słuszności swojego czynu. Oto w drodze do Przemyśla mijając samochodem najaktywniejszego działacza protestu zauważyli, że na ich widok klęknął w przydrożnym rowie i parodiując zaczął czynić na sobie znak krzyża. W odpowiedzi na to ojciec Nikodem powiedział do ojca Atanazego:

„Widzisz kogo gniecie krzyż, kto się zdradził?” Najważniejszy prowodyr protestu, a według świadków z Ujkowic prowodyr grupy, która 19 marca, w dzień świętego Józefa (wg kalendarza łacińskiego), zabiła w Ujkowicach grekokatolickiego proboszcza Iwana Sorokewycza. To był rzeczywiście znak dla ojców, że trzeba cierpieć zniewagi i ataki szatana kierowane pod adresem ojców i Monasteru przez złych ludzi. Jednocześnie ojcowie mieli świadomość obecności w Monasterze i sercach mnichów Bogurodzicy, która zdawała się mówić: „Wytrzymajcie jeszcze trochę i pocierpcie dla dobra Monasteru i zbawienia waszych dusz. Wasze cierpienia duchowe potrzebne są dla okupienia tego dzieła. Pomogę wam, jeżeli będziecie mi wierni. Nie wińcie ludzi, bo źródłem ataków na was jest sam szatan, wróg rodzaju ludzkiego i wróg waszego zbawienia”.

© Monaster Św. Cyryla i Metodego w Ujkowicach - monasterujkowice.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone.